Zbliżająca się konserwacja Nord Stream 1 niepokoi Niemcy. Apel, by oszczędzać gaz

Niemcy z niepokojem obserwują zbliżające się prace konserwacyjne gazociągu Nord Stream 1. Federalna Agencja ds. Sieci obawia się całkowitego przerwania dostaw i ponownie wzywa do oszczędzania energii.

Prezes Federalnej Agencji ds. Sieci (BNetzA), Klaus Mueller, obawia się całkowitego wstrzymania dostaw rosyjskiego gazu i wzywa mieszkańców Niemiec do oszczędzania energii. W tej chwili najważniejszym pytaniem jest, czy zbliżające się okresowe prace konserwacyjne gazociągu Nord Stream 1 „przerodzą się w dłuższą konserwację polityczną", powiedział dziś (02.07.2022) gazetom wydawanym przez grupę medialną Funke.

Czas na konserwację

Jeśli dopływ gazu z Rosji będzie „obniżony przez dłuższy czas ze względów politycznych, będziemy musieli poważniej porozmawiać o oszczędzaniu energii". „Dwanaście tygodni, które pozostały do rozpoczęcia sezonu grzewczego w Niemczech trzeba będzie wykorzystać na stosowne przygotowania" - zapowiedział Klaus Mueller.

Zaapelował przy tym do wszystkich właścicieli domów i mieszkań o szybkie i gruntowne sprawdzenie oraz odpowiednie wyregulowanie wszystkich kotłów i pieców gazowych oraz grzejników. „Ich konserwacja może zmniejszyć zużycie gazu o 10 do 15 procent" – podkreślił. „To musi nastąpić teraz, a nie jesienią" – dodał.

Dla przezwyciężenia wąskich gardeł w terminach wizyt monterów, Klaus Mueller wezwał ich do skupienia się na naprawach i regulacjach urządzeń do ogrzewania i zaopatrzenia w ciepłą wodę. Poza tym w rodzinach już teraz powinno się rozmawiać o tym, „czy zimą w każdym pomieszczeniu musi być ustawiona zwykła temperatura, czy też w niektórych może być tym razem nieco chłodniej".

Obietnice ministra

Minister gospodarki Robert Habeck zasugerował w czwartek (30.06.2022), że obawia się całkowitego wstrzymania dostaw rosyjskiego gazu do Niemiec przez gazociąg Nord Stream 1. Jak powiedział, istnieje poważna groźba „blokady Nord Stream 1 jako całości" od 11 lipca. Dlatego sytuacja w zimie może stać się naprawdę problematyczna. Polityk Zielonych zapewnił jednocześnie, że zaopatrzenie w gaz w okresie letnim jest zagwarantowane.

Coroczne prace konserwacyjne gazociągu Nord Stream 1, które zwykle trwają dziesięć dni, rozpoczynają się 11 lipca. W tym czasie przez gazociąg nie płynie gaz. Dużą obawę budzi obecnie to, że Rosja po konserwacji gazociągu nie odkręci ponownie kurka. Według Klausa Muellera, szefa Federalnej Agencji ds. Sieci (BNetzA) w razie wstrzymania dostaw gazu do Niemiec, szczególnie chronione będą prywatne gospodarstwa domowe, a także szpitale i domy opieki. - Mogę obiecać, że zrobimy wszystko, by prywatne gospodarstwa domowe nie zostały bez gazu – obiecał federalny minister gospodarki.

- W pandemii koronawirusa nauczyliśmy się, że nie powinniśmy składać obietnic, jeśli nie jesteśmy całkowicie pewni, że możemy ich dotrzymać – przypomniał szef BNetzA. Przyznał jednak, że Federalna Agencja ds. Sieci nie ma "żadnego scenariusza działań na wypadek, gdy do Niemiec w ogóle nie dociera gaz".

Gdyby zakłady przemysłowe musiały zostać odcięte od dostaw gazu, "będziemy kierować się szkodami biznesowymi, szkodami ekonomicznymi, skutkami społecznymi, a także wymogami technicznymi eksploatacji sieci gazowej", oświadczył Klaus Mueller.

Dostawy z Norwegii

Tymczasem rząd Norwegii oświadczył, że dopiero od 2024 roku będzie mógł dostarczać do Niemiec więcej gazu.

"Norweskie firmy analizują w tej chwili projekty, które pozwolą im na zwiększenie dostaw gazu od 2024 i 2025 roku" – powiedział w wywiadzie dla "Wirtschaftswoche" norweski minister ds. ropy naftowej i energii Terje Aasland.

"Obecny kryzys w sektorze energetycznym będzie miał długofalowe skutki. Musimy się skupić na inwestowaniu w nowe moce produkcyjne w wydobyciu gazu" – dodał.

"Norweskie firmy nigdy jeszcze nie eksportowały tak dużo gazu ziemnego z norweskiego szelfu kontynentalnego jak teraz" – wyjaśnił Terje Aasland. Jak następnie zapewnił: "Wspieramy naszych europejskich przyjaciół, aby jak najszybciej mogli się uniezależnić od rosyjskiej ropy naftowej i gazu ziemnego".

Hamburg planuje racjonowanie

Na wypadek zagrożenia gazowego, senator Hamburga ds. środowiska Jens Kerstan (Zieloni) zapowiedział ograniczenie ilości ciepłej wody dla prywatnych gospodarstw domowych. "W sytuacji awaryjnego braku gazu ciepła woda mogłaby być dostarczana tylko w określonych porach dnia" – powiedział dziennikowi "Welt am Sonntag". Istnieje też ewentualność "ogólnego obniżenia w sieci ciepłowniczej maksymalnej temperatury pomieszczeń".

Z przyczyn technicznych "w Hamburgu nie zawsze będzie można rozróżnić w przypadku braku gazu klientów komercyjnych i prywatnych" – zaznaczył Jens Kerstan. "Jeśli jednak nie uda nam się zaoszczędzić wystarczającej ilości gazu w dużych przedsiębiorstwach, możemy mieć do czynienia z ograniczeniami dostaw, które mogą wtedy dotknąć poszczególne dzielnice".

Senator Hamburga ds. środowiska poinformował też, że ewentualny tymczasowy terminal skroplonego gazu ziemnego w Hamburgu będzie gotowy do pracy najwcześniej w połowie przyszłego roku. "W ciągu lipca będziemy wiedzieć, czy tymczasowy terminal LNG w Hamburgu jest możliwy do postawienia i w jakiej lokalizacji" – powiedział. "Gaz mógłby być tam przekierowany prawdopodobnie od maja 2023 roku". Pełne wyniki analizy lokalizacji będą dostępne w październiku.

W odpowiedzi na pytanie "Welt am Sonntag" minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni) powiedział, że pierwsze dwa tymczasowe terminale LNG w Wilhelmshaven i Brunsbüttel powinny ruszyć na przełomie 2022/2023 roku. "Jako rząd federalny wydzierżawiliśmy cztery pływające terminale LNG i to tam obecnie leżą nasze priorytety" – wyjaśnił Robert Habeck.

Artykuł pochodzi z serwisu "Deutsche Welle"

 
Więcej o: