Co czeka gospodarkę UE w 2025 r.? Może dojść do dramatycznego konfliktu w związku z prezydenturą Trumpa

Nowo wyłoniony sztab UE w Brukseli stoi przed poważnymi wyzwaniami. Jak można to osiągnąć bez silnego tandemu Niemcy-Francja?
Donald Trump
Fot. REUTERS/Cheney Orr

Osłabiona Ukraina, prowadząca wojnę Rosja i narcystyczny Donald Trump są największymi wyzwaniami dla Unii Europejskiej w nadchodzącym roku. Dochodzą do tego wewnętrzne problemy, takie jak spowalniająca gospodarka, wysokie zadłużenie oraz ograniczona zdolność działania w dwóch największych państwach członkowskich - Niemiec i Francji.

Co czeka odnowiony zespół w Brukseli? Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa oraz Wysoka Przedstawicielka UE ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Kaja Kallas od 1 grudnia pełnią nowe funkcje. Ursula von der Leyen pozostała na stanowisku, jednak jej Komisja Europejska została całkowicie zreorganizowana. Według Stevena Everts'a z Europejskiego Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem w Paryżu nowy zespół to przynajmniej szansa: "To jest moment, w którym możemy przemyśleć, dostosować i ożywić politykę zagraniczną UE".

Zobacz wideo Czy studia są konieczne, by znaleźć dobrą pracę? "To jest już trochę sztuczne"

Pomoc dla Ukrainy

Na szczycie listy pilnych zadań znajduje się pomoc finansowa i i wojskowa dla Ukrainy. W przyszłym roku UE będzie co miesiąc przelewać 1,5 miliarda euro z budżetu wspólnotowego na konto w Kijowie. Dodatkowo, Ukraina otrzyma kredyt w wysokości 50 miliardów euro od państw G7, który będzie spłacany z zysków pochodzących z zamrożonych aktywów rosyjskich. Ponadto, aby pomóc Ukrainie kandydującej do UE państwa europejskie będą musiały sfinansować duże ilości amunicji i broni.

Rachunek może znacznie wzrosnąć, jeśli nowy prezydent USA Donald Trump spełni swoje groźby i ograniczy lub anuluje hojną pomoc USA dla tego kraju. Do tej pory USA sfinansowały prawie połowę pomocy dla Ukrainy. Ile pieniędzy byłoby potrzebnych, jest obecnie przedmiotem intensywnych spekulacji w Brukseli, jak podają unijni dyplomaci. Nikt nie wie dokładnie, co stanie się w 2025 roku. "Poczekamy i zobaczymy. Nie jesteśmy tak naprawdę przygotowani na Trumpa" - stwierdził nieoficjalnie jeden z nich.

Zbrojenia

Poza kwestią wsparcia dla Ukrainy, w 2025 roku UE koncentruje się na własnej obronie przed Rosją. Po raz pierwszy powołano unijnego komisarza ds. obrony i przestrzeni kosmicznej. Jednak do zadań Andriusa Kubiliusa nie należy tworzenie europejskiej armii, lecz lepsza koordynacja polityki zbrojeniowej i zakupowej państw członkowskich UE. Budżety w wielu krajach są zbyt małe, aby szybko kupować nowe uzbrojenie lub zwiększać liczebność żołnierzy. Presja może wzrosnąć, jeśli prezydent USA Donald Trump zdecyduje się zmniejszyć wydatki na europejską obronność i zażąda od Europejczyków zwiększenia ich wkładu.

Skąd mają pochodzić miliardy na wojsko, jest dla wielu polityków UE wielką niewiadomą. Samym Niemcom w perspektywie średnioterminowej brakuje 230 miliardów euro w budżecie obronnym - szacuje Instytut Badań Gospodarczych Ifo w Monachium. We Włoszech jest to 120 miliardów, a w Hiszpanii 80 miliardów. Pomysł niektórych państw, aby sfinansować wydatki wojskowe poprzez dodatkowe wspólne zadłużenie UE, został natychmiast zablokowany przez nowego niemieckiego ministra finansów Jörga Kukiesa (SPD).

Zarządzanie zadłużeniem

W 2025 r. konieczne będzie nie tylko sfinansowanie nowych wydatków wojskowych, ale także inwestycji w przyjazną dla klimatu restrukturyzację gospodarki, aby wesprzeć nie tylko koniunkturę, ale także odbudowę w Strefie Gazy, Libanie i Syrii. Były prezes Europejskiego Banku Centralnego, Mario Draghi, w dramatycznym raporcie na temat konkurencyjności gospodarki UE mówi o potrzebie inwestycji w wysokości 800 miliardów euro. Dlatego zaleca wspólne zadłużenie w celu finansowania start-upów, aby przyciągnąć prywatnych inwestorów.

Francja i Włochy już stanęły w obliczu postępowania UE w sprawie deficytu. Hiszpania może wkrótce do nich dołączyć. Niemcy co prawda pozostają poniżej limitu unijnego zadłużenia, ale z powodu nowych wyborów są fiskalnie mało zdolne do działania. Dopiero w lipcu lub wrześniu nowy minister finansów przedstawi budżet federalny na 2025 rok. Z powodu formowania niemieckiego rządu opóźnią się także negocjacje dotyczące nowych ram finansowych UE.

Zapobiec wojnie handlowej

Pod względem polityki handlowej rok 2025 będzie prawdopodobnie stosunkowo trudny. Szykuje się wojna handlowa z Chinami dotycząca samochodów elektrycznych. Może dojść do dramatycznego konfliktu z USA w związku z karnymi cłami, które Donald Trump chce nałożyć na Europę, Chiny, Meksyk i Kanadę. Komisarz UE ds. gospodarczych, Valdis Dombrovskis, chce jasno powiedzieć doradcom nowego prezydenta USA, że cłami sami sobie zaszkodzą.

- Wojna handlowa nikomu nie pomoże. Trzeba przedstawić Trumpowi twarde dane. Fragmentacja handlu światowego nikomu się nie przysłuży. Cła zniszczyłyby siedem procent globalnej produkcji gospodarczej. Doszłoby do sytuacji podobnej do tej z lat 30. XX wieku, kiedy izolacjonizm był bardzo modny - powiedział Dombrovskis, odnosząc się do wielkiego kryzysu gospodarczego tamtych lat i wzrostu narodowego socjalizmu w Niemczech.

Umowa handlowa podpisana właśnie z grupą Mercosur w Ameryce Południowej daje pewną nadzieję. Jednak UE nadal musi zatwierdzić ją w swoich szeregach w nadchodzącym roku.

Utrzymanie jedności

Mało optymistycznie do Nowego Roku podchodzi ekspert UE Janis Emmanouilidis z think tanku "European Policy Centre" (EPC). - UE zawsze była gwarantem kompromisów, ale straciła tę zdolność - powiedział Janis Emmanouilidis podczas jednego z wydarzeń w Brukseli na początku grudnia, odnosząc się do wyzwań w polityce zagranicznej i wojskowej, które w Niemczech określane są słowami kanclerza "czas przełomu".

- UE nie jest już odpowiedzią na szereg spraw. Polityka stała się bardziej nacjonalistyczna - uważa Janis Emmanouilidis. Według eksperta UE, wiele osób, w tym w krajach kandydujących na Bałkanach Zachodnich, straciło nadzieję, że UE rzeczywiście spełni swoje obietnice.

Francja i Niemcy będą teraz potrzebne jako wiodące potęgi w UE. Francja jest słaba z powodu kryzysu rządowego. Niemcy są w stanie działać tylko w ograniczonym zakresie ze względu na nowe wybory w lutym. Także rząd mniejszościowy w Hiszpanii może upaść z powodu budżetu. Włochy są rządzone przez skrajną prawicę. Belgia i Austria mają tylko rządy tymczasowe. Niejasna jest sytuacja w Rumunii.

 

W Holandii, na Węgrzech i w Słowacji rządzą eurosceptycy. Premier Węgier Viktor Orban, przekonuje, że zwiększył szanse na pokój w Ukrainie zbliżając się do Rosji podczas swojej prezydencji w Radzie UE. Cieszy się na spotkanie z bratnią duszą Donaldem Trumpem w Białym Domu. Rok 2025 będzie burzliwy dla UE, ale przynajmniej będzie bardzo interesujący.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Więcej o: