Ukraina pustoszeje. Chce ściągać rodaków z Niemiec. "Krytyczne sektory" i zwolnienie z armii

Ukraińskie władze chcą nakłaniać swoich obywateli do powrotu do kraju. W tym celu w Niemczech mają powstać specjalne placówki.
Ukraina, Kijów, zdjęcie z 21 stycznia 2025 r.
Fot. REUTERS/Thomas Peter

Ponad milion Ukraińców przyjechało do Niemiec od czasu rosyjskiej inwazji na ich kraj. Rząd w Kijowie traktuje teraz ich powrót priorytetowo. W tym celu planowane jest powstanie tak zwanych "Unity Hubs", czyli "centrów jedności" w Berlinie, a później także w innych lokalizacjach.

Zobacz wideo Zełenski spotkał się z Tuskiem. "Rosja planowała akty terroru powietrznego"

Placówki "mają służyć jako punkt kontaktowy dla ukraińskich uchodźców w Niemczech, oferować zajęcia kulturalne, zapewniać edukację językową i kulturalną, pomagać w poszukiwaniu pracy w Ukrainie i w Niemczech oraz udzielać porad dotyczących dobrowolnego powrotu do Ukrainy i wkładu w odbudowę kraju" – wynika z informacji niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

"Znaczna cześć Ukraińców poważnie rozważa powrót do ojczyzny" – powiedział niemieckiej agencji prasowej DPA Ołeksij Czernyszow, ukraiński wiceszef rządu. Kieruje on Ministerstwem ds. Jedności Narodowej utworzonym w grudniu specjalnie w celu powrotu uchodźców.

Ukraina pustoszeje

Od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku, ponad 1,1 miliona Ukraińców uciekło do Niemiecwięcej niż do jakiegokolwiek innego kraju. Wśród nich jest 350 tysięcy dzieci i młodzieży. Ponad 60 procent dorosłych stanowią kobiety. Obecnie tylko 32 mln osób mieszka na obszarach kontrolowanych przez rząd w Kijowie. W momencie uzyskania niepodległości po upadku Związku Radzieckiego w 1991 r., według danych rządowych, na całej Ukrainie mieszkało 52 mln osób. Liczbę Ukraińców mieszkających za granicą rząd szacuje na 20-25 milionów.

Czernyszow stwierdził, że w związku ze spadkiem liczby ludności, Ukrainie będzie potrzebna siła robocza przede wszystkim w sektorze produkcji broni, energetyce i przy odbudowie kraju. Jak powiedział są to "krytyczne sektory". Osoby powracające do kraju będą zwolnione ze służby wojskowej, jeśli będą pracować w wymienionych branżach. "Jeśli pracujesz w elektrowni, nie zostaniesz powołany. Masz gwarancję" – dodał minister.

Bez obciążenia dla rządu

Jak podkreślił, ci Ukraińcy, którzy chcą pozostać w Niemczech, powinni również otrzymać wsparcie w "centrach jedności" – na przykład w poszukiwaniu pracy. "Nie powinni być obciążeniem dla rządu" – stwierdził Czernyszow.

Według ukraińskiego dowódcy głównego Ołeksandra Syrskiego, siły zbrojne tego kraju cierpią na deficyt żołnierzy. "Musimy odpowiednio zwiększyć liczbę naszych brygad zmechanizowanych" – powiedział Syrski w wywiadzie radiowym. "Ale zdolność mobilizacyjna nie jest niestety wystarczająca, aby zaspokoić tę potrzebę".

Dlatego zaczęliśmy przeglądać służby tyłowe – dodał. "W rozsądnych granicach" personel jest obecnie wycofywany z logistyki, zaopatrzenia i utrzymania, aby wypełnić luki i utworzyć nowe jednostki – stwierdził Syrski.

Wypowiedź głównodowodzącego była spowodowana skargami dochodzącymi z jednostek sił powietrznych na żądania wycofania stamtąd wysoko wykwalifikowanego personelu w celu rozmieszczenia go na froncie.

(DPA, Tagesschau/stef)

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle. 

 
Więcej o: