O zniesienie embarga na rosyjską Ropę zaapelowała w ubiegłym tygodniu rada pracownicza i rada nadzorcza rafinerii PCK w Schwedt. Ich członkowie wystosowali list do rządów Brandenburgii, Meklemburgii-Pomorza Przedniego i Saksonii-Anhalt, w którym domagają się zniesienia embarga na rosyjską ropę i gaz. Jako powód podają trudną sytuację ekonomiczną firmy i ryzyko utraty miejsc pracy. Żądania te popiera m.in. burmistrzyni Schwedt nad Odrą, a także jeden z radnych miejskich.
Jak informuje Rbb, regionalna rozgłośnia Berlina i Brandenburgii, Dietmar Woidke (SPD), premier Brandenburgii, przyjąłby z zadowoleniem powrót do rosyjskiej ropy z Rosji dla rafinerii PCK. Jego zdaniem mogłoby to nastąpić dopiero po zakończeniu wojny w Ukrainie.
"Potrzebujemy przyszłości dla PCK, a PCK ma ogromne znaczenie dla Brandenburgii. Oczywiście cieszyłbym się, gdybyśmy mogli powrócić do normalnych stosunków gospodarczych z Rosją" – powiedział Woidke cytowany przez Rbb.
Premier Brandenburgii zaznacza, że embargo na ropę było decyzją podjętą na szczeblu federalnym, której towarzyszyły sankcje na poziomie UE. Miało to pomóc w próbie przekonania Rosji do osiągnięcia pokoju w Ukrainie. "Ten cel nie został jeszcze osiągnięty" – mówi Woidke. Dodaje, że zadaniem niemieckiego rządu powinno być zbadanie, czy "te sankcje nie szkodzą Niemcom – w tym przypadku Schwedt – bardziej niż Rosji".
Jak informuje Rbb, zdaniem brandenburskiego ministra gospodarki Daniela Kellera (SPD) nie można wykluczyć, że rosyjska ropa ponownie popłynie do PCK. Najpierw jednak musi zapanować pokój w Ukrainie.
Rafineria w Schwedt zaopatruje dużą część Berlina, Brandenburgii, Meklemburgii-Pomorza Przedniego i zachodniej Polski w benzynę, olej opałowy, kerozynę i inne produkty. Przed wojną w Ukrainie przetwarzała tylko rosyjską ropę dostarczaną rurociągiem Przyjaźń. Po rezygnacji niemieckiego rządu z rosyjskiej ropy rafineria PCK w Schwedt przestawiła się na inne źródła dostaw.
Obecnie jest zaopatrywana w ropę z Kazachstanu, a także poprzez transporty surowca trafiające do portu w Rostocku m.in. z Norwegii czy Libii. Według wcześniejszych informacji niemieckich mediów rafineria PCK wykorzystuje 80 proc. swoich mocy.
Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle