Bunt na niemieckich stacjach paliw. Co czwarta łamie zasadę "godziny dwunastej"

Od kwietnia w Niemczech obowiązuje tzw. zasada godziny dwunastej, która pozwala stacjom paliw na podnoszenie cen tylko raz dziennie. Jak się jednak okazuje, niemal co czwarta stacja ignoruje te przepisy, a instytucje państwowe są bezradne, bo wciąż brakuje organów do nakładania kar. Zamiast niższych cen dla kierowców, nowe prawo przyniosło na razie wyższe marże koncernom naftowym.
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Federalny Urząd Antymonopolowy stwierdził dużą liczbę naruszeń obowiązującej od kwietnia zasady, zgodnie z którą niemieckie stacje benzynowe mogą podnosić ceny tylko raz dziennie – o godz. 12:00. Skala zjawiska jest szeroka: od zwykłych błędów technicznych po celowe i poważne odstępstwa.

Zobacz wideo Petrodolary wracają z krajów arabskich do USA

„Wiele z nich wydaje mi się początkowymi błędami technicznymi" – powiedział prezes Urzędu Antymonopolowego Andreas Mundt w wywiadzie dla dziennika „Tagesspiegel". Dodał jednak, że zdarzają się również poważne odstępstwa od nowych regulacji.

Niestety, jak dotąd skuteczne ściganie takich naruszeń nie jest możliwe. Jak przyznał Mundt, wynika to z faktu, że większość krajów związkowych jeszcze nie wyznaczyła organów, które miałyby kompetencje, aby je prawnie karać.

Dziesiątki tysięcy naruszeń

Również najnowsza analiza danych, przeprowadzona przez niemieckiego nadawcę radiowo-telewizyjnego SWR, wykazała „dziesiątki tysięcy" naruszeń zasady godziny dwunastej (o czym stacja oficjalnie poinformowała w czwartek). Szacuje się, że około 3800 niemieckich stacji benzynowych, czyli mniej więcej co czwarta w kraju, naruszyło ten przepis co najmniej raz od momentu jego wprowadzenia 1 kwietnia.

Według niedawno opublikowanego badania instytutów badań gospodarczych ZEW i DICE zasada godziny 12:00 nie doprowadziła na razie do oczekiwanego spadku cen, ale do wyższych marż zysku dla koncernów naftowych. Prezes Urzędu Antymonopolowego wyraził jednak w „Tagesspiegel" sceptyczne stanowisko wobec tych wniosków. Zauważył, że przeprowadzona analiza dotyczyła wyłącznie samych cen, a nie ilości tankowanego paliwa.

Pomocne aplikacje

Na ten moment nie jest całkowicie jasne, ilu kierowców zatankowało i po jakiej ostatecznie cenie. „Możliwe, że wielu kierowców zatankowało w dogodnym momencie i skorzystało z nowych przepisów" – ocenił Andreas Mundt.

Biorąc pod uwagę utrzymujące się duże różnice cenowe na poszczególnych stacjach benzynowych, Mundt radzi wszystkim kierowcom, aby regularnie porównywali ceny za pomocą dedykowanych aplikacji na smartfony. Zamiast tankować wieczorem, jak to było powszechnie praktykowane wcześniej, obecnie lepiej jest jechać na stację przed południem, tuż przed godziną dwunastą. „Stare zasady już nie obowiązują" – podsumował w rozmowie z gazeta szef Federalnego Urzędu Antymonopolowego.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

Więcej o: