Budowę niemiecko-rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2 dokończono pod osłoną Fundacji Ochrony Klimatu i Środowiska Meklemburgii?Pomorza Przedniego. Po przeszukaniu siedziby fundacji parlamentarna komisja śledcza liczy na nowe ustalenia.
Prokuratura w Schwerinie potwierdziła na zapytanie niemieckiej agencji prasowej DPA, że w ubiegłym tygodniu doszło do rewizji w siedzibie kontrowersyjnej fundacji.
Zabezpieczono kluczowe dokumenty i przekazano je komisji śledczej ds. Nord Stream 2 – poinformowały kluby poselskie chadeckiej CDU i Zielonych w landtagu Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Podstawą był nakaz sądu rejonowego w Schwerinie, wydany na wniosek obu klubów.
"Chodzi konkretnie o pełne i nieocenzurowane protokoły posiedzeń zarządu od stycznia 2021 roku do maja 2022 roku", a więc także bezpośrednio po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie – przekazały kluby poselskie CDU i Zielonych.
Przewodniczący komisji śledczej i rzecznik klubu poselskiego CDU, Sebastian Ehlers, podkreślił, że "zabezpieczone dokumenty mają ogromne znaczenie dla dalszych prac komisji śledczej". Jak wyjaśnił, oprócz brakujących protokołów istnieją także sprzeczne relacje dotyczące tego, czy decyzję o wstrzymaniu działań związanych z Nord Stream 2 podjęła sama fundacja, czy rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego.
Fundacja została powołana na początku 2021 roku decyzją landtagu w Schwerinie. Pod jej szyldem ukończono budowę Nord Stream 2 po tym, jak Stany Zjednoczone zagroziły sankcjami firmom zaangażowanym w realizację projektu.
"Postanowienie sądu, rewizja oraz dzisiejsze przekazanie dokumentów to ważny sukces parlamentarnego dochodzenia" – powiedziała, cytowana w komunikacie z 6 maja br., przewodnicząca klubu poselskiego Zielonych w landtagu Constanze Oehlrich. Jak podkreśliła, sąd jednoznacznie stwierdził, że Fundacja Ochrony Klimatu i Środowiska Meklemburgii?Pomorza Przedniego, kierowana przez byłego premiera landu Erwina Selleriga z socjaldemokratycznej SPD, bezprawnie wstrzymywała dokumenty przed komisją śledczą.
To, że do przeszukania doszło dopiero teraz, wynikało – zdaniem Oehlrich – także z faktu, że komisja przez długi czas bezskutecznie próbowała osiągnąć polubowne rozwiązanie z Selleringiem. W sprawach kluczowych wielokrotnie odmawiał on udzielenia informacji.
Według przewodniczącego komisji śledczej Sebastiana Ehlersa postępowanie dowodowe nie jest jeszcze zakończone. – Jeśli analiza dokumentów nastąpi w odpowiednim czasie, istnieje możliwość, że nowe ustalenia zostaną jeszcze uwzględnione w raporcie końcowym – powiedział.
Nie wiadomo jednak, czy będą to nowe informacje.
Komisja śledcza landtagu Meklemburgii-Pomorza Przedniego w Schwerinie chce ustalić, w jakich okolicznościach powstała Fundacja Ochrony Klimatu i Środowiska Meklemburgii?Pomorza Przedniego. Chodzi m.in. o to, czy rząd kraju związkowego mógł w tym procesie ulec wpływom Rosji.
Nord Stream 2 należy do spółki zależnej rosyjskiego koncernu energetycznego Gazprom. Parlamentarna komisja śledcza ma zakończyć swoją pracę do wyborów parlamentarnych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, które odbędą się we wrześniu br.
(DPA/dom)
Artykuł pochodzi z Deutsche Welle