Wieloryby uratują nas przed katastrofą klimatyczną? "Odkurzają" atmosferę z CO2 lepiej niż tysiące drzew

W ciągu swojego życia wieloryb pochłania średnio 33 tony CO2. Zdanien naukowców te majestatyczne ssaki są jednymi z najpotężniejszych sojuszników w walce o ochronę środowiska.
Zobacz wideo

Naukowcy nie mają wątpliwości, że rosnące emisje dwutlenku węgla są jedną z głównych przyczyn zmian klimatycznych i efektu cieplarnianego. "Jeżeli emisja dwutlenku węgla utrzyma się na dotychczasowym poziomie, urodzone dziś dziecko po ukończeniu 71 lat, będzie żyło w świecie, na którym średnia temperatura będzie o 4 stopnie Celsjusza wyższa od obecnej" - czytamy w raporcie opublikowanym w czasopiśmie medycznym "The Lancet".

Pomysłów na uporanie się z nadmiarem CO2 nie brakuje. Jeden z nich zakłada "wyłapywanie" węgla bezpośrednio z powietrza i zakopywanie go głęboko w ziemi. Sęk w tym, że ta metoda nie tylko nie została jeszcze przetestowana, ale może być również bardzo kosztowna.

Autorzy raportu "Nature’s Solution to Climate Change" twierdzą jednak, że istnieje inny, bardzo skuteczny sposób na walkę z rosnącymi emisjami dwutlenku węgla. Pochodzi on z natury.

Odpowiedzią są wieloryby

Tak, wieloryby. Duże wieloryby są istnymi "odkurzaczami", jeśli chodzi o pochłanianie CO2. W ciągu swojego życia absorbują średnio 33 tony dwutlenku węgla. Dla porównania, jedno drzewo pochłania średnio "zaledwie" 21 kg CO2 rocznie.

Niestety po dziesięcioleciach uprzemysłowienia wielorybnictwa biolodzy szacują, że populacja wielorybów stanowi zaledwie 1/4 swojej dawnej liczebności. Niektóre gatunki, takie jak płetwal błękitny, zostały zredukowane do zaledwie 3 procent ich wcześniejszej liczebności

- czytamy w raporcie opublikowanym przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Wieloryby są nie tylko "odkurzaczami" CO2, ale mają również gigantyczny wpływ na tworzenie się fitoplanktonu, który wnosi co najmniej 50 proc. istniejącego tlenu do atmosfery, a przy tym wychwytuje tyle dwutlenku węgla, co 1,7 biliona drzew bądź cztery lasy amazońskie.

W Polsce na rzecz ochrony oceanów i ich mieszkańców aktywnie działa Greenpeace. Organizacja nie przyjmuje datków od rządów ani firm, więc nawet nasze niewielkie wpłaty pomagają w walce o ochronę środowiska. WEJDŹ TUTAJ >>

Jaki dokładnie związek z fitoplanktonem mają wieloryby? Okazuje się, że ich - bogate w żelazo - odchody są swego rodzaju "nawozem", który przyczynia się do tworzenia żyjących w wodzie mikroskopijnych organizmów roślinnych. Zwiększenie produktywności fitoplanktonu o 1 procent miałoby dla środowiska taki sam efekt, co nagłe pojawienie się na ziemi 2 mld dorosłych drzew.

Wzmocnienie ochrony wielorybów przed niebezpieczeństwami stworzonymi przez człowieka przynosiłoby wiele korzyści nam, planecie oraz samym wielorybom. Natura ma miliony lat na udoskonalenie swojej wielorybiej technologii pochłaniania dwutlenku węgla. Wszystko, co musimy zrobić, to pozwolić wielorybom żyć

- apelują autorzy raportu.

Obecnie w oceanach na całym świecie żyje 1,3 miliona dużych wielorybów. Jeśli ich populacja powróciłaby do 4-5 mln, to - zgodnie z szacunkami - mogłyby przyczynić się do pochłonięcia aż 1,7 bln ton dwutlenku węgla rocznie. To więcej niż wynoszą roczne emisje CO2 w Brazylii.