Plastik w wodzie to balast dla światowej gospodarki. Straty mogą sięgać 19 mld dolarów rocznie

Choć zastąpienie plastiku nie jest proste, to może się opłacać. Miliony ton tego materiału, który zalega w rzekach, morzach i oceanach kosztował globalną gospodarkę w 2018 r. nawet 19 mld dolarów.

Międzynarodowa firma doradcza Deloitte wspólnie z holenderską organizacją non-profit The Ocean Cleanup zebrały dane krajów, których gospodarki generują straty z powodu zanieczyszczenia wód odpadami plastikowymi. Rocznie do wód - mórz, rzek i oceanów - dostaje się od 0,8 do 2,7 mln ton plastiku. Dla gospodarek 87 krajów przybrzeżnych zjawisko to w samym tylko 2018 r. spowodowało straty w wysokości od 6 do 19 mld dolarów - wynika z raportu firmy doradczej Deloitte „The price tag of plastic pollution”.

Patrząc na całościowe podsumowanie strat finansowych powinniśmy pamiętać, że w takiej sytuacji tracą konkretne branże i ludzie. Zanieczyszczenie wód plastikiem sprawia, że obroty branży turystycznej maleją od 0,2 do 2,4 mld dolarów

- skomentował Julia Patorska z zespołu analiz ekonomicznych w Deloitte.

Plastik to policzalne straty

Oprócz strat trudno policzalnych - takich jak ogólny stan zdrowia społeczeństwa, czy niszczenie przyrody - plastikowe odpady w wodach można też przeliczyć na konkretne kwoty strat dla gospodarek. Tutaj wyróżnia się m. in. spadek przychodów z turystyki i innych branż oraz obciążenie lokalnych władz kosztami oczyszczania wód.

Z powodu zanieczyszczenia wód plastikiem straty dla gospodarki Azji wynoszą od 0,2 do 2,3 mld dolarów rocznie. W Ameryce Północnej to skala „zaledwie” 44-465 mln dolarów, a w Europie 0,1-1 mld dolarów

– wylicza Julia Patorska.

>>> Klimat i ekologia są dla ciebie ważne? Najnowsze informacje, ciekawe teksty i praktyczne porady zbieramy dla Was w naszym nowym, copiątkowym Zielonym Newsletterze. Możesz dopisać się pod tym linkiem. Zobacz, jak wygląda przykładowy newsletter.

Sprzątanie plastiku - konkretny wydatek

Specjaliści zauważają, że największe koszty wynikające z zanieczyszczenia wód plastikiem wiążą się z ich oczyszczaniem. Szacuje się, że usunięcie odpadów z plaż, portów, czy terenów morskich może kosztować globalnie od 5,6 do 15 mld dolarów. Kontynentem, który w największym stopniu może partycypować w tych kosztach jest Azja, którą oczyszczanie wód z plastiku może kosztować 5,3-14 mld dolarów. Dla Ameryki Północnej koszty te mogą wynieść między 47 a 139 mln dolarów, w Europie - od 73 do 308 mln dolarów.

Nie dziwią tak wysokie koszty oczyszczania w Azji, ponieważ bazując na gęstości zanieczyszczeń w rzekach widzimy, że 19 badanych krajów z tego kontynentu odpowiada za aż 82 proc. globalnej emisji plastikowych śmieci spływających do oceanów

- podsumowuje specjalistka Deloitte, Julia Patorska.

W przypadku Bałtyku dane przytaczane przez specjalistów wskazują, że jest to jedno z najbardziej zanieczyszczonych mórz na świecie. Aż 56 proc. wszystkich odpadów znajdujących się na bałtyckich plażach to tworzywa sztuczne - plastikowe opakowania, worki, czy torebki po żywności

Więcej o:
Komentarze (4)
Plastik w wodzie to balast dla światowej gospodarki. Straty mogą sięgać 19 mld dolarów rocznie
Zaloguj się
  • druga_wieza

    Oceniono 6 razy 4

    To jest tak: ktoś gdzieś wydaje pieniądze na rzekomą walkę z plastkiem.
    A co Janusz Kowalski? Nic.
    Nie wydaje na to ani grosza. Jeżeli nawet woda jest przez to droższa, to Janusz tego nie widzi. A jeśli mu pokazać te grosiki, to będzie miał to w dudzie.
    W dodatku plastik od Janusza nie zatruł żadnej foki, ani żółwia, bo Janusz segreguje śmieci i akurat z plastikiem nieźle mu idzie. Zresztą te niesegregowane też nie trafią do morza w okolicy Filipin.
    I co tu zrobić z Januszem?

  • junk92508

    Oceniono 6 razy 2

    Te plastiki zloza się na dni mórz i za 60 mln będzie z nich ropa naftowa...

    Ludzie wyginą a jakieś przyszłe ośmiornica sapiens będzie się zastanawiało dlaczego...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX