Australia. Dziesiątki martwych koali po wycince eukaliptusów. "Ciała spychano buldożerem"

W pobliżu australijskiego miasta Portland w stanie Wiktoria znaleziono dziesiątki martwych koali. W grudniu dokonano tam wycinki eukaliptusów gałkowych, drzew stanowiących naturalne środowisko tych ssaków. Lokalne władze, zaalarmowane przez ekologów, zapowiedziały dochodzenie w tej sprawie.

W grudniu w pobliżu miasta Portland dokonano wycinki drzew eukaliptusów gałkowych, pozostawiając jedynie kilka nienaruszonych przez piły stref. Według relacji ekologów, w wyniku wycinki zginęło kilkadziesiąt koali. Część z nich zmarła z głodu, niektóre zostały zabite przez buldożery, a 25 osobników trzeba było uśpić. Według relacji BBC, 80 pozostałych przy życiu ssaków zostało przetransportowanych do lecznic i rezerwatów, gdzie zajmują się nimi weterynarze. 

>>> Misie koala schroniły się w samochodzie przed pożarami

Zobacz wideo

Australia. Dziesiątki martwych koali po wycince eukaliptusów

- Tutaj wciąż leżą martwe koale. Samice z dziećmi. Australia powinna się wstydzić - relacjonuje mieszkanka stanu Wiktoria Helen Oakley, cytowana przez BBC. O tym, że na miejscu cierpią dziesiątki zwierząt, alarmowano tuż po zakończeniu wycinki. Świadkowie wspominali o "buldożerach, które spychały ciała martwych koali". 

Przedstawiciele Departamentu Środowiska, Ziemi, Wody i Planowania stanu Wiktoria zapowiedzieli, że w sprawie martwych koali zostanie przeprowadzone dochodzenie. Ekolodzy nie mają wątpliwości, że firma dokonująca wycinki dopuściła się naruszenia przepisów. Według prawa jeszcze przed rozpoczęciem prac koale muszą zostać policzone i przetransportowane w bezpieczne miejsce. Przepisy przewidują też, że przeniesionym zwierzętom musi później zostać zapewniona odpowiednia ochrona. 

To kolejna niepokojąca informacja na temat jednego z symboli Australii. W grudniu na skutek ogromnych pożarów, jakie dotknęły kontynent, życie straciło kilkaset milionów zwierząt, w tym tysiące koali.