Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Spłonął bielik, który osłaniał swoje gniazdo przed pożarem

Straż pożarna nad ranem poinformowała o ugaszeniu pożarów w Biebrzańskim Parku Narodowym. Niestety kolejne zarzewia ognia pojawiają się w nowych miejscowościach - w okolicach Wrocenia i Polkowa. Mieszkańcy tego regionu opisują, jak przebiega walka z pożarem i dzielą się relacjami strażaków.

Jak podaje Polskie Radio, we wtorek 21 kwietnia nad ranem zakończyła się trwająca od niedzieli akcja gaszenia pożaru w Biebrzańskim Parku Narodowym. Ogień strawił około 1,3 tys. ha powierzchni łąk i lasów. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez władze parku pożar objął jedno z najcenniejszych terenów na styku powiatów augustowskiego, monieckiego i sokólskiego w województwie podlaskim. Niestety po południu pojawiły się informacje o nowych zarzewiach ognia w rejonie miejscowości Wroceń i Polkowo.

"Z każdym hektarem ginęły nowo narodzone łosie, sarny, jelenie i dziki. Tak wygląda unicestwienie jednego z najcenniejszych przyrodniczo obszarów w Europie"

Niestety wraz z informacjami o kolejnych pożarach na terenie parku narodowego docierają wiadomości o śmierci zwierząt, którym nie udało się uciec przed ogniem. Jak napisano na Facebooku Moja Biebrza, jednym z takich zwierząt jest bielik z Wrocenia. Strona, powołując się na relację jednego ze strażaków, napisała, że bielik miał spłonąć żywcem po tym, jak próbował osłonić wylęg i gniazdo przed panującym pożarem.

Przewodniczka po Biebrzańskim Parku Narodowym Agnieszka Zach na swoim portalu społecznościowym opisała, jak w ostatnich godzinach wyglądała walka z pożarem w tym regionie. "Tak wygląda unicestwienie jednego z najcenniejszych przyrodniczo obszarów w Europie albo i na ziemi. Z każdym hektarem ginęły nowo narodzone łosie, sarny, jelenie i dziki. Płonęły jaja i pisklęta, ginęły zwierzęta w obronie gniazd i młodych. Wielki szacunek dla strażaków, którzy ponad dobę w ogniu, często bez jedzenia i picia, wstrzymywali rozszalały żywioł. Oni widzieli spalonego bielika i sarny, widzieli, jak ptaki siadają w ogniu, broniąc swoich gniazd. Dziękuję za walkę o Naturę i nasze mienie" - napisała na swoim profilu Agnieszka Zach.

Rzecznik prasowy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że w Polsce występują teraz wszystkie rodzaje suszy: meteorologiczna, hydrologiczna, rolnicza oraz hydrogeologiczna. Według ekspertów tak złej sytuacji nie było od co najmniej stu lat. Grzegorz Walijewski dodaje, że susza w tym roku może być rekordowa: w niektórych miejscach wilgotność gleby spadła poniżej 20 proc., co nie było dotąd obserwowane o tej porze roku. - W ubiegłym roku liczba stacji pomiarowych, na których poziom opadł poniżej stanu suszy, wynosiła 10. W tym momencie mamy ich już ponad 50, a mamy dopiero początek wiosny - powiedział rzecznik IMGW. Synoptycy prognozują, że niedobory opadów będą występować co najmniej do czerwca.

Więcej o:
Komentarze (134)
Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym. Spłonął bielik, który osłaniał swoje gniazdo przed pożarem
Zaloguj się
  • u2_pati

    Oceniono 45 razy 45

    Nie mogę tego czytać... Po prostu coś mnie ściska w środku. Zeszłego lata objechałem na rowerze i kajakiem te tereny. Cudowna cisza, mało ludzi, piękna przyroda. Ja prdl...

  • stalowy_jez

    Oceniono 38 razy 30

    Szkoda ptaka. Plakac sie chce... Napiszcie na pocieszenie ze spalilo sie kilku politykow...

  • danutakaczmarek1

    Oceniono 30 razy 24

    Człowiek to potwór . samoistne pożary to jedno ale niestety głównie to człowiek podpala i często bierze za to kasę . Życzę tym co popalają ażeby sami spłonęli w pożarach lub ich rodziny .

  • niekandydujacy_niepolityk

    Oceniono 30 razy 20

    Ciemnogród wypala trawy?
    Zabobon wiecznie żywy?

  • rodrigezoo

    Oceniono 19 razy 19

    Biedne zwierzęta, płakać się chce....świat juz zapomniał o koalach i milionach zwierząt ,które zginęły w męczarniach w Australii.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX