"Jasny głos" dla rządzących ws. klimatu. Większość na świecie dostrzega kryzys i chce działań

Nawet w czasie pandemii COVID-19 świat nie przestał zauważać zagrożenia ze strony zmian klimatu. Przeprowadzony w 50 krajach - w tym w Polsce - sondaż pokazuje, że większość ludzi uznaje globalne ocieplenie za sytuację kryzysową i chce, by rządy podjęły działania. Największym poparciem cieszy się ochrona lasów i rozwijanie odnawialnych źródeł energii.
Zobacz wideo Unia chce odejść od węgla. Balt: Będziemy próbowali wpływać na resztę świata

Jeden milion 200 tysięcy ludzi wzięło udział ubiegłym roku w badaniu światowej opinii publicznej nt. zmian klimatu. Sondaż prowadzony na zlecenie Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) pokazuje, że większość chce pilnych działań na rzecz zatrzymana kryzysu klimatycznego. 

UNDP podkreśla, że poparcie społeczne dla działań klimatycznych jest jednym z kluczowych czynników tworzenia ambitnej polityki przez władze. 

W każdym z 50 państw (których obywatele stanowią połowę populacji świata) zmiany klimatu są powszechnie uznawane za zagrożenie dla świata. 64 proc. badanych zgodziło się z twierdzeniem, że globalne ocieplenie to pilny kryzys. "To jasny i przekonujący głos dla rządzących, by zwiększyli ambicje" - piszą autorzy raportu. Największy odsetek - prawie trzy czwarte badanych - uznających zmiany klimatu za sytuację kryzysową jest w małych krajach wyspiarskich. Są one w wyjątkowy sposób zagrożone ociepleniem klimatu m.in. przez podnoszenie się poziomu morza. Podobnie wysoki jest odsetek w krajach najbogatszych. W państwach o średnich dochodach to już mniej - 62 proc, a w krajach rozwijających się - 58 proc. 

Ludzie chcą OZE i ochrony lasów

59 proc. uznających zmiany klimatu za kryzys chce, by działano jak najszybciej i zrobiono wszystko, co możliwe, by ustabilizować rozchwiany klimat. 20 proc. jest za stopniowym działaniem, a 10 proc. uznaje aktualne wysiłki za wystarczające. 

Autorzy badania zapytali respondentów, które z 18 działań na rzecz klimatu powinny wprowadzić rządy. Cztery cieszące się największym poparciem w skali świata to ochrona lasów i innych terenów (54 proc. poparcia), produkcja energii odnawialnej m.in. z wiatru i słońca (53 proc.), dobre dla klimatu sposoby uprawy roli (52 proc.) oraz inwestowanie w "zielone" miejsca pracy (50 proc.) Popularnością cieszyły się także plany oszczędzania energii oraz ograniczenia marnowania żywności. 

Badanie pokazuje, że mieszkańcy dostrzegają problemy w swoich krajach i chcą, by rządzący im zaradzili. Wysokie poparcie dla ochrony lasów jest w krajach, w których wylesianie jest szczególnie poważnym problemem, np. w Brazylii czy Indonezji. Z kolei państwa produkujące dużo energii z paliw kopalnych miały wyższy od średniej poziom poparcia dla energii ze źródeł odnawialnych. W tym gronie znalazła się Polska - rozwój OZE popiera u nas 57 proc. badanych. 

Najrzadziej wybieranymi działaniami było promowanie diety roślinnej - 30 proc. było za wsparciem ograniczenia lub wykluczenia mięsa - oraz niedrogie ubezpieczenia (32 proc.) Autorzy wskazują, że te wyniki nie dowodzą, iż uczestnicy badania są przeciwnikami takich działań - mogą być im obojętne lub mogą nie zdawać sobie sprawy z ich znaczenia dla walki ze zmianami klimatu. To wskazuje, gdzie jest pole do działań edukacyjnych. 

Kolejnym argumentem za lepszą edukacją jest to, że w badanie wykazało, że wyższe wykształcenie przekłada się na większą świadomość problemu zmian klimatu. Także młodzi ludzie na świecie są bardziej skłonni do przekonania o pilności problemu klimatu - w grupie poniżej 18 roku życia to około 70 proc. (Polska jest tu nieco poniżej średniej - 67 proc.) Nie znaczy to, że wśród starszych problem nie jest zupełnie dostrzegany - także w grupie powyżej 60 roku życia 58 proc. uznaje zmiany klimatu za kryzys.