Rudzińska-Bluszcz: Środowisko to dobro wspólne. Powinniśmy móc wymagać od rządzących, żeby o nie dbali

Zuzanna Rudzińska-Bluszcz była w piątek gościnią programu Zielony poranek Gazeta.pl. Niedawna kandydatka na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich została szefową fundacji ClientEarth. - Prawa związane z czystym środowiskiem, ale także zmianą klimatyczną i jej konsekwencjami są naszymi prawami człowieka - powiedziała i dodała, że tych praw można domagać się także na sali sądowej, kiedy próby dialogu zawiodą.

W Zielonym Poranku Gazeta.pl gościnią Patryka Strzałkowskiego była Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, nowa szefowa fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi. To międzynarodowa organizacja, która walczy o ochronę środowiska i klimatu, wspierając tworzenie lepszego prawa czy też egzekwowanie istniejących przepisów przed sądem. 

Jak stwierdziła, w Polsce funkcjonuje jeszcze dość stereotypowy wizerunek "ekologa", ale w rzeczywistości także prawnicy mają bardzo ważną rolę do odegrania w ochronie środowiska. - Prawo jest świetnym narzędziem zmiany. Zmiany nie rewolucyjnej, a ewolucyjnej. Takiej zmiany, która zostanie z nami na długie lata. Narzędziem zmiany społecznej, narzędziem zmiany w każdej dziedzinie naszego życia, także w zakresie ochrony środowiska i walki ze zmianami klimatycznymi - powiedziała. 

Jak przyznała, prawa człowieka czy prawa obywatelskie są związane także ze środowiskiem. - Absolutnie uważam, że prawa związane z czystym środowiskiem, ale także zmianą klimatyczną, która pociąga dla nas, dla naszego funkcjonowania, szereg konsekwencji, są naszymi prawami człowieka. Wszyscy dobrze znamy te hasła, które są na Młodzieżowym Strajku Klimatycznym, że na martwej planecie nie ma praw człowieka, nie ma praworządności - stwierdziła.

- To wszystko jest ze sobą powiązane i dla mnie, w mojej głowie, to się układa w taką większą część, która z resztą bardzo dobrze jest określona. Rzadko ustawy posługują się jakimś głębszym językiem poetyckim, ale ja to bardzo lubię przywoływać Prawo o ochronie środowiska mówi o środowisku jako o dobru wspólnym. I to dobro wspólne dla mnie naprawdę jest kluczowe. Bo tak samo dobrem wspólnym jest praworządność, tak samo jest Trybunał Konstytucyjny, tak samo jest Rzecznik Praw Obywatelskich, dla którego ten tydzień był przecież straszny, jeśli chodzi o pogardę, jaka była okazywana tej funkcji i samemu profesorowi Adamowi Bodnarowi

- powiedziała i dodała: - W związku z czym wszystkie te instytucje, które działają na naszą rzecz, ale tak samo środowisko, które nas otacza, to są nasze dobra wspólne. I my powinniśmy móc o nie walczyć i powinniśmy móc wymagać od rządzących, żeby o nie dbali.