Gdańsk. Konserwator zmienił zdanie ws. wycinki pod budowę parkingu. Drzewa pojawią się w donicach

Budowa parkingu podziemnego na Podwalu Staromiejskim w Gdańsku wzbudzała wiele kontrowersji. Inwestycję blokował nawet wojewódzki konserwator zabytków, który jednak zmienił zdanie w sprawie inwestycji. Wydał zgodę na to, by inwestor usunął drzewa rosnące wzdłuż ulicy, ale w zamian będzie musiał posadzić je w donicach na dachu.

Pozwolenie na wycinkę obowiązuje do końca 2023 roku. Jest ono jednak uzależnione od wydania pozwolenia na budowę inwestycji, którego wciąż nie ma.

Zobacz wideo Gdańska straż miejska pomogła kaczej rodzinie przedostać się z Dworu Artusa do Motławy

Gdańsk. Konserwator budynków zmienia zdanie ws. wycinki drzew

Pomorski wojewódzki konserwator zabytków, który sprzeciwiał się wycince drzew pod budowę parkingu podziemnego na Podwalu Staromiejskim w Gdańsku, zmienił zdanie i pod koniec czerwca wydał zgodę na wycinkę drzew. Termin wycinki wyznaczył początkowo do 31.12.2021 r. Pod koniec lipca, po kolejnym odwołaniu inwestora, konserwator wydłużył go aż do 31.12.2023 r. i jak podaje portal Trójmiasto, w tym czasie inwestor musi uzyskać pozwolenie na budowę.

Toalety przy plaży w GdańskuGdańsk. 6 toalet na plaży za 6 milionów złotych. Mają ogrzewanie podłogowe

- W zamian za usunięte drzewa, należy posadzić na terenie stropu parkingu min. 39 sztuk drzew liściastych. Donice z drzewami muszą być pozbawione dna w celu swobodnej penetracji systemu korzeniowego, w przestrzeni ziemi urodzajnej na stropie parkingu (warstwa ziemi o grubości 60 cm) - zgodnie z przedstawionym projektem nasadzeń oraz na terenie miasta Gdańska 78 sztuk drzew liściastych - napisał w decyzji Igor Strzok. Wojewódzki konserwator zabytków wskazał, że "usunięcie drzew powinno się odbyć po okresie lęgowym ptaków lub po stwierdzeniu braku obecności gniazdujących ptaków".

Uzasadnienie wycinki: Nowe nasadzenia na stropie parkingu, spełnią rolę plant i bardziej uwidocznią zabytkowe mury ochronne

Konserwator miał podjąć decyzję na podstawie analizy, która wykazała, że wycięcie drzew nie grozi żadnym gatunkom zwierząt. - W otoczeniu rosnących drzew nie stwierdzono występowania gatunków chronionych flory i fauny. Drzewa do usunięcia rosną w dawnej fosie Starego Miasta, wtórnie zabudowanej kamienicami, a po II Wojnie Światowej zagospodarowanej zielenią w formie "plant" z widokiem na zabytkowe mury otaczające miasto. Proponowane nowe nasadzenia na stropie parkingu, spełnią rolę plant i bardziej uwidocznią zabytkowe mury ochronne - uzasadnił w piśmie Igor Strzok.

Urząd Miejski w Gdańsku poinformował, że nie ma żadnych informacji o rozpoczęciu inwestycji. - Inwestor otrzymał 27 lipca 2021 r. od PWKZ zmianę decyzji i przesunięcie terminu wycinki do 31.12.2023 r. Należy zaznaczyć, że decyzja nie jest ostateczna, tzn. strony postępowania mają 14 dni od daty doręczenia na odwołanie. Ponadto żadna wycinka nie może zostać zrealizowana, jeśli inwestor nie otrzyma zgody na badania archeologiczne i pozwolenia na budowę - wskazuje Jędrzej Sieliwończyk z biura prasowego magistratu.

Coraz silniejsze ulewy grożą zalewaniem miast, gdzie brakuje retencji wodyPolsce grozi druga fala betonozy. Ale jest jeszcze czas ją zatrzymać

Z kolei w poprzednim tygodniu miasto ogłosiło przetarg na opracowanie projektu i kosztorysu nasadzeń nowych drzew wzdłuż Podwala Staromiejskiego, które ma odbyć się w ramach realizacji projektu "PlanTy na Podwalu" - pomysł ten zebrał najwięcej głosów w Zielonym Budżecie Obywatelskim 2021. - Projekt "PlanTy na Podwalu" zakładał jedynie ekspertyzę dendrologiczną drzew znajdujących się częściowo na terenach objętych budową parkingu. Nasadzenia mają być realizowane poza tym obszarem - wyjaśnia Jędrzej Sieliwończyk z magistratu.

Ciekawostką jest, że od marca patronem skweru przy Podwalu Staromiejskim jest Maciej Kosycarz, który był wielkim przeciwnikiem budowy parkingu podziemnego w tym miejscu i wraz z żoną walczył o wstrzymanie tej inwestycji.

*****

Czy przez zmiany klimatu burze będą silniejsze?

Według rządowego dokumentu "Polityka ekologiczna państwa" na skutek zmian klimatu "coraz częściej będzie można zaobserwować silne wiatry, a nawet towarzyszące im incydentalne trąby powietrzne i wyładowania atmosferyczne, które mogą znacząco wpłynąć m.in. na rolnictwo, budownictwo oraz infrastrukturę energetyczną i transportową".

Naukowcy zwracają jednak uwagę, że burze i tornada to złożone zjawiska i na razie nie jest do końca jasne, jak globalne ocieplenie wpłynie na ich siłę i częstość występowania. - Aby powstała silna burza, muszą zostać spełnione trzy warunki, a wraz z ocieplającym się klimatem bardzo trudno jest określić, jak te poszczególne elementy będą się zmieniały - tłumaczył w rozmowie z Gazeta.pl dr Mateusz Taszarek z UAM. 

Niektóre dotychczasowe badania sugerują, że, że burze mogą być częstsze, ale mniej intensywne, jednak naukowcy wciąż badają te zależności. Z kolei warunki sprzyjające powstawaniu trąb powietrznych w Polsce nie uległy większej zmianie na przestrzeni ostatnich dekad - mówił Taszarek. Częściej za to dokumentujemy ich pojawienie się np. nagrania z telefonów komórkowych, co może sprawiać wrażenie, że jest ich więcej.

Więcej o skutkach kryzysu klimatycznego i rozwiązaniach, jakie mamy w walce z nim, przeczytasz w serwisie Zielona.Gazeta.pl.

Więcej o: