Timmermans dla Gazeta.pl: Polska może być jednym z prymusów zielonej transformacji

- Polskie społeczeństwo w pełni pisze się na zieloną transformację energetyczną - powiedział w rozmowie z Gazeta.pl wiceszef Komisji Europejskiej, Frans Timmermans. Jego zdaniem Polska ma wielki potencjał zielonej transformacji. Jednak potrzebny jest kierunek odwrotny od tego, który widzą niektórzy politycy PiS, czyli dłuższe obstawanie przy węglu. - To wyrzucanie miliardów euro na coś, co nie ma przyszłości - ocenił.
Zobacz wideo Chłodna wiosna? „Wciąż jesteśmy powyżej średnich temperatur z ostatnich lat"

Najbliższa zima będzie gigantycznym wyzwaniem - ta opinia pojawia się coraz częściej wśród ekspertów z branży paliw i energii. Już teraz wysokie ceny stają się dotkliwe, a gdy przyjdzie sezon grzewczy - będzie to oznaczać zagrożenie ubóstwem energetycznym. A to tylko jeden z czynników, które sprawiają, że Polska jest w szczególnym momencie wyzwań i możliwości. 

Rosyjska wojna w Ukrainie, odbudowa gospodarki po pandemii, wyjące syreny alarmowe kryzysu klimatycznego i problemy gospodarki opartej na paliwa kopalnych sprawiają, że mogą przed nami stać trudne decyzje. Ale - jak przekonują m.in. przedstawiciele unijnych instytucji - kryzysy dają nam też nowe możliwości. Nowe, ambitne cele i środki, w tym fundusze unijne, sprawiają, że transformacja w kierunku zielonej energii przyspiesza.

Wcześniej Polska była hamulcowym polityki klimatycznej i odchodzenia od węgla i innych paliw kopalnych. Ale teraz ma potencjał, żeby stać się jednym z liderów zmiany - uważa wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. Zielonego Ładu Frans Timmermans. Zapytaliśmy go o to, co daje mu powody do tej optymistycznej oceny.

- Chciałbym zwrócić uwagę na dwa pozytywne elementy, które macie w Polsce - powiedział w rozmowie z Gazeta.pl Frans Timmermans. - Po pierwsze, jak pokazują sondaże, polskie społeczeństwo w pełni pisze się na zieloną transformację energetyczną i popiera ten kierunek. Chce tego ze względu na problem smogu, ze względu na zmiany klimatu, a także przez rosnące ceny energii - ocenił. Dodał, że poparcie dla zielonej transformacji jest w Polsce "wyższe niż kiedykolwiek".

Drugi pozytywny element dotyczy zdaniem wiceszefa KE potencjału, jaki ma polski biznes i społeczeństwo pod względem technologii i innowacji. - Macie więcej inżynierów niż ktokolwiek, przeliczając na liczbę mieszkańców - zauważył.

- Zmiana i adaptacja jest tu szybsza i głębsza niż w wielu krajach europejskich. I to jest jeden największych atutów, jakie macie - powiedział. - Nawet biorąc pod uwagę, że Polska dołączyła do "klasy" nieco później, to ma potencjał, żeby być jednym z prymusów - dodał.

Timmermans: Gdy ktoś napada na inny kraj, wszystko staje się czarno-białe

Jednym z kluczowych wyzwań dla UE jest obecnie to, jak pogodzić walkę za zmianami klimatu z reakcją na rosyjską agresję na Ukrainę. Ale to problem nie tylko wewnątrz Europy, ale też na globalną skalę.

W ramach ONZ-owskiej polityki klimatycznej wszystkie kraje zgadzają się pracować na rzecz wspólnych celów i stale ze sobą dyskutują i negocjują. Rosja jest jednym z kluczowych graczy ze względu na zasoby, surowce, powierzchnię, lasy i uprawy na swoim terytorium oraz globalne wpływy. Jednocześnie to kraj, który napadł na swojego sąsiada i łamie najbardziej podstawowe prawa międzynarodowe. Zapytaliśmy Timmermansa o to, jak wyobraża sobie dalsze negocjacje klimatyczne, gdy Rosja będzie jednym z uczestników.

Nie wyobrażam sobie tego, jak Rosja może teraz negocjować np. na szczycie klimatycznym ONZ. Celem negocjacji jest ścinanie emisji, transformacja energetyczna i mierzenie się z kryzysem. Zachowująca się w tak agresywny sposób Rosja nie jest dla mnie partnerem, z którym mógłbym rozmawiać

- powiedział wiceszef KE.

- Jeśli ktoś napada na inny kraj, to wszystko staje się czarno-białe. Albo jesteś z Ukrainą, albo jesteś przeciwko. I my jesteśmy z Ukrainą - powiedział. I dodał: - To definiuje teraz nasze relacje z Rosją. Dla naszego własnego dobra jest niedopuszczalne, żeby Rosja wygrała tę wojnę. I nic nie jest ważniejsze od tego.

Zdaniem Timmermansa po końcu rządów Władimira Putina może przeminąć kilka pokoleń, nim Rosja ponownie zajmie miejsce na arenie międzynarodowej i będzie traktowana jako partner.

"Musimy przetrwać zimę"

Rozmawialiśmy z Fransem Timmermansem w piątek, po jego wizycie w siedzibie firmy Saule Technologies we Wrocławiu, która produkuje ogniwa fotowoltaiczne nowej generacji. Odbyła się tam debata w formie okrągłego stołu z przedstawicieli polskim przedsiębiorstw, think-tanków i stowarzyszeń branżowych na temat roli nowych technologii i innowacji w drodze do neutralności klimatycznej.

Duża część dyskusji dotyczyła najbardziej palącego problemu - rosnących cen energii, które mogą stać się kryzysem. - Musimy przetrwać najbliższą zimę. Musimy się na tym maksymalnie skupić. Jeśli ludzie dosłownie zostaną na lodzie, gdy przyjdą mrozy, to będziemy mieli wielki problem. Nasze społeczeństwo będzie podzielone i to pomoże Putinowi - stwierdził w czasie dyskusji. Zachęcił przedsiębiorców i ekspertów, żeby wychodzić z konkretnymi propozycjami.

Timmermans przyznał, że to oznacza potrzebę zapewnienia zapasów gazu, ale też inwestycji w efektywność energetyczną - co pozwoli uzyskać takie same efekty przy mniejszym zużyciu paliwa.

- Jednym z dużych wyzwań w Polsce są przestarzałe elektrociepłownie. Szczególnie mniejsze miasta będą potrzebowały wsparcia, bo mogą nie być w stanie zapłacić za paliwo - powiedział.

Zostawanie przy węglu to "krzywda dla górników"

W dyskusji zwrócił uwagę na to, że teraz cel neutralności klimatycznej łączy się z wycofywaniem z rosyjskich paliw. 

- Tym, co może dać nam najszybsze efekty, jest poprawa efektywności energetycznej. Z jednej strony musimy pomóc przedsiębiorstwom zmniejszyć zużycie energii, z drugiej - trzeba mówić obywatelom zmniejszać ich konsumpcję energii - powiedział. Dodał, że chodzi zarówno o nawyki dotyczące oszczędności, jak i termomodernizacja budynków.

- Drugi element to przyspieszenie instalacji odnawialnych źródeł energii. Uważamy, że możemy jeszcze przyspieszyć instalacje paneli fotowoltaicznych na dachach - stwierdził. Zwrócił uwagę, że rozwój energii odnawialnej stworzy wiele miejsc pracy, które mogą zostać zapełnione przez dawnych pracowników sektora węglowego. - Jeśli przegapimy tę szansę, to spektakularnie zwiedziemy społeczność górników. Jeśli skażemy ich na pozostanie przy węglu, to zrobimy im krzywdę, nawet jeśli niektórzy mogą nie zgadzać się z tą opinią - powiedział i dodał, że sam pochodzi z dawnego regionu górniczego. 

Utrzymywanie kopalni węgla nazwał "wrzucaniem miliardów euro z pieniędzy podatników na coś, co nie ma przyszłości". - Sprawiedliwa transformacja musi być szybsza, niż zakładano. Są na to pieniądze - dodał. Takie stanowisko wiceszefa KE jest wprost przeciwne do tego, co mówią niektórzy polscy politycy, których zdaniem obecny kryzys wymaga dłuższego utrzymania wydobycia węgla. 

Timmermans mówił, że Polska ma "większą zdolność do adaptacji, niż którykolwiek znany mu kraj UE". - Jest też dużym krajem, który teraz jest największym beneficjentem unijnych pieniędzy, ale za jakiś czas ta rola się zmieni, bo "Polska stanie się jednym z bogatszych państw UE".  Wiceszef KE dodał, że jest "przyjacielem Polski", choć "nie wszyscy mu w to wierzą".

Więcej o: