Okres rozkwitu barszczu Sosnowskiego przypada na czerwiec oraz lipiec. Oznacza to, że pokrywa się on z wakacjami, w które większość z nas stara się korzystać z ładnej pogody. Spotkanie na swojej drodze tej zwyczajnie wyglądającej rośliny z rodziny selerowatych może zakończyć się dla nas poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, dlatego warto wiedzieć, jak wygląda i gdzie zazwyczaj występuje.
Inwazyjna roślina pochodząca z rejonu Kaukazu porasta łąki, pastwiska, pobocza dróg, brzegi jezior, a nawet parki i ogrody. Dotychczas uznawano, że występuje ona głównie na terenach otwartych, których nie porastają duże skupiska drzew. Wyjątek od reguły zaczynają jednak stanowić lasy olchowe, w których jest coraz częściej spotykana.
Cechą charakterystyczną barszczu Sosnowskiego jest intensywny wzrost, który odróżnia go od np. wyrośniętego kopru, z którym bywa mylony. Trująca roślina może osiągnąć od 1 do nawet 4 m wysokości i do 10 cm średnicy łodygi. U jej nasady można zauważyć charakterystyczne purpurowe plamki odznaczające się na tle zieleni. Liście o średnicy do 150 cm mają zmienny kształt, kończąc się zawsze krótkimi, zaokrąglonymi ząbkami. Czubek rośliny porastają małe białe kwiaty zebrane w baldach o średnicy do 50 cm.
Pierwsze objawy styczności z trującą rośliną pojawiają się po upływie ok. 30 min. Wśród nich możemy wymienić zarówno bóle głowy, podrażnienie górnych dróg oddechowych, zapalenie spojówek, torsje i nudności, jak i poważne oparzenie 2. i 3. stopnia.
Jeśli mieliśmy styczność z rośliną, ale nie wystąpiły jeszcze u nas żadne z powyższych objawów, należy dokładnie przemyć skórę letnią wodą. Przez 48 godzin od wejścia w kontakt z barszczem Sosnowskiego nie powinno się jej również eksponować na światło słoneczne. Jeśli zaobserwujemy u siebie jakiekolwiek objawy, powinniśmy niezwłocznie udać się do lekarza. Przypadkowe natrafienie na trującą roślinę najczęściej kończy się oparzeniami i powstaniem na skórze bąbli z płynami.