We wtorek 2 kwietnia o 6:00 miejscami w Polsce było jeszcze bardzo ciepło. Na południowym wschodzie, w bieszczadzkim "worku" odnotowano 16-17 stopni Celsjusza. Z każdą godziną będzie jednak chłodniej.
Temperatura maksymalna tego dnia wyniesie od 11 do 15 stopni. Na samej północy (nad morzem) i południu (tereny podgórskie) ma będzie chłodniej, około 9 stopni. To wyraźniej mniej niż wczoraj, ale też pierwszy dzień kwietnia w tym roku był wyjątkowo ciepły. Poza północnym pasem kraju wszędzie temperatura maksymalna przekroczyła 20 stopni Celsjusza. Najwyższą (dane na godz. 16:00) odnotowano w Nowym Sączu - aż 26,8 stopnia. "Od co najmniej 30 lat tak ciepłego początku kwietnia nie mieliśmy" - zauważył Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW). Jednocześnie na północy było blisko 20 stopni mniej - maksymalna temperatura w Kołobrzegu wyniosła 8,1 stopnia.
Poza wysoką temperaturą, przełom marca i kwietnia w świąteczny weekend wyróżniało jeszcze jedno: silny wiatr. W wyniku wichur zginęło niestety pięć osób. We wtorek 2 kwietnia wiatr, jak prognozuje IMGW, ma być umiarkowany i dość silny. W porywach może sięgnąć 70 kilometrów na godzinę, w Sudetach do 100 km/h, a w Tatrach do 110 km/h.
W części kraju noc upłynęła burzowo i mocno deszczowo. Tak wyglądała w województwach śląskim i opolskim. Tam, do późniejszego poranka, obowiązują jeszcze ostrzeżenia meteorologiczne przed intensywnymi opadami deszczu. Takie same ostrzeżenia, z tym że obowiązujące do wieczora, wydano też dla powiatów małopolskich - od nowotarskiego i myślenickiego do bieszczadzkiego.
Dla Pomorza, szczególnie zachodniego i obszarów wzdłuż zachodniej granicy Polski, wydano też ostrzeżenia 1 stopnia przed silnym wiatrem z zachodu i południowego zachodu, ze średnią prędkością od 30 do 45 km/h, w porywach do 75 km/h. Silnie wiać ma także na południowym wschodzie kraju.
IMGW prognozuje miejscowe opady deszczu w całym niemal kraju z sumą na wschodzie lokalnie do 15 milimetrów. W górach ma padać deszcz ze śniegiem, a wysoko w Tatrach śnieg - pokrywa śnieżna może przyrosnąć o 5 cm. W Tatrach też możliwe są zawieje i zamiecie śnieżne.