Jak donosi Reuters, Indie walczą z morderczo wysokimi temperaturami. W stolicy kraju Delhi odnotowano w tym tygodniu rekordowe 52,9 stopni Celsjusza. Odczyt ten ma być jednak zrewidowany przez departament meteorologii. Temperatury w północno-zachodniej i środkowej części państwa mają spadać, podczas gdy upały na wschodzie utrzymają się jeszcze przez prawdopodobnie dwa dni.
Ze względu na wysoką temperaturę śmierć z powodu udaru słonecznego poniosło już co najmniej 15 osób. Aż 10 z nich zmarło w czwartek w rządowym szpitalu w regionie Rourkela w stanie Odisha. Kolejne 5 zgonów odnotowano w mieście Aurangabad w stanie Bihar. Mieszkaniec stanu Shrikant Shastree powiedział Agencji Reutera, że ofiar może być jednak więcej.
Upały wpływają także na zwierzęta. W Delhi widziane są mdlejące i chorujące ptaki oraz dzikie małpy. Miejskie zoo wykorzystuje dostępne baseny i zraszacze, by ochłodzić każde z jego 1200 mieszkańców. - Wprowadziliśmy letnią dietę, która obejmuje więcej płynów i zawierające dużo wody sezonowe owoce i warzywa - powiedział w rozmowie z agencją prasową ANI dyrektor zoo Sanjeet Kumar.
Agencja Reutera przypomina, że Indie są trzecim co do wielkości emitentem gazów cieplarnianych na świecie. Kraj postawił sobie za cel osiągnięcie zerowej emisji netto do 2070 roku. Według naukowców powodem występowania skrajnych upałów są wywołane przez człowieka zmiany klimatyczne.
W ostatnim czasie z rosnącą temperaturą zmagały się także inne państwa położone w Azji Południowej, w tym sąsiadujący z Indiami Pakistan.