Kaczyński wciąż powtarza bzdury o zmianach klimatu. Powołał się na "wybitnego uczonego"

Działalność człowieka nie ma żadnego wpływu na klimat - przekonywał swoich wyborców Jarosław Kaczyński. To śpiewka powtarzana już od kilku lat. Prezes PiS powołuje się na 95-letniego fizyka, za co otrzymał już "nagrodę" Klimatycznej Bzdury Roku.
Jarosław Kaczyński
x.com/pisorgpl

Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami wsi Klwatka Królewska poza atakowaniem Donalda Tuska i promowaniem Adama Bielana oraz Jacka Kurskiego, mówił o zmianach klimatycznych. Prezes PiS powtarzał swoją starą śpiewkę o "starym naukowcu".

Zobacz wideo Polacy chcą zielonej transformacji

- Pewien bardzo wybitny uczony, który już ma swoje lata i powiedział, że nikt mi nic nie może zrobić, bo już wszystko uzyskałem, mam Nobla, powiedział tak: "Wiecie, jakie ma znaczenie działalność człowieka w skali globalnej na klimat? Takie jak zapalenie zapałki w wielkiej hali sportowej". Czyli żadne - mówił Kaczyński.

Politykowi, choć nie wymienia jego nazwiska, prawdopodobnie chodzi o 95-letniego Ivara Giaevera, w latach 70. laureata Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki. Współcześnie zrobiło się o nim głośno, gdy zaczął wygłaszać nieprawdziwe tezy na temat zmian klimatu. Profesor twierdzi m.in., że w latach 1996-2015 temperatura Ziemi nie wzrosła. Jak pisze serwis naukaoklimacie.pl, prof. Giaever nie zajmował się w swojej karierze geofizyką czy klimatologią, lecz półprzewodnikami i biofizyką. Niezależnie od jego osiągnięć w innych dziedzinach, cytowany przez Kaczyńskiego naukowiec zwyczajnie nie mówi prawdy na temat zmian klimatu.

Kłamstwa powtarzane od co najmniej dwóch lat

Kaczyński na Giaevera powołuje się co najmniej od dwóch lat. Patryk Strzałkowski relacjonował popis ignorancji polityka już wówczas, w listopadzie 2022 roku. Co więcej, właśnie za tę wypowiedź prezes PiS został laureatem niechlubnej nagrody Klimatycznej Bzdury Roku. To śpiewka nie tylko stara, ale też wciąż powtarzana, poprzednio niecałe dwa tygodnie temu.

Wszystkie kłamstwa klimatyczne redaktor Strzałkowski obalał w poniższym tekście:

Kaczyński na poprzednim spotkaniu z wyborcami i w ten weekend mówił również o pieniądzach, które ktoś ma zarabiać na zmianach klimatu. W Tomaszowie Mazowieckim stwierdził, że prowadzona jest "gigantyczna operacja", którą tajemnicze siły mają prowadzić w celu "zmiany układu finansowego". Tymczasem w Klwatce Królewskiej przekonywał, że chodzi o "pewne interesy plus szaleństwo, które zdołano rozpętać". 

Więcej o: