Dyskusja wokół tematu zakrętek przy plastikowych butelkach wciąż trwa. Jak się okazuje, Unia Europejska planuje wprowadzić już kolejne rozporządzenia związane z walką z nadmiarem plastiku. Tym razem będą one dotyczyć plastikowych sztućców, a w przyszłości reklamówek "zrywek" i opakowań po hotelowych kosmetykach.
Jak przypomina Wirtualna Polska, już od 1 lipca bieżącego roku wycofane zostaną plastikowe kubki, talerze, sztućce, opakowania na posiłki oraz słomki. Klienci lokali gastronomicznych zamówione jedzenie będą mogli zapakować we własne, przyniesione pojemniki. Możliwe przy tym będzie skorzystanie z jednorazowego opakowania, jednak za opłatą. Pudełko będzie kosztowało 25 groszy, a kubek z pokrywką 20 groszy.
Na zmiany związane z wykorzystywaniem "zrywek" będziemy jeszcze musieli poczekać. Cienkie plastikowe woreczki znikną ze sklepów dopiero w 2030 roku. Przyjęto tak w uchwale Parlamentu Europejskiego z kwietnia tego roku.
Za 6 lat wprowadzone zostaną także zakazy dotyczący lokali gastronomicznych typu fast food oraz branży hotelarskiej. Klientom fast foodów nie będzie można podawać dodatków takich jak ketchup czy majonez w plastikowych opakowaniach, a z hoteli nakazane będzie usunięcie plastikowych buteleczek na mini kosmetyki.
Unia Europejska podkreśla też rolę, jaką odgrywa recykling. Za pięć lat wszystkie kraje wspólnoty będą zobowiązane osiągać min. 90 proc. skuteczność w odzyskiwaniu plastikowych opakowań. System ten zostanie uruchomiony już w przyszłym roku. Powiązany on będzie z doliczaniem kaucji w wysokości 1 zł do szklanych opakować i 50 groszy do puszek oraz plastikowych butelek, która będzie zwracana po ich oddaniu.