Alert pierwszego stopnia obowiązuje na Pomorzu Zachodnim i w Sudetach. Dla pozostałej części Polski wydano ostrzeżenie drugiego stopnia w trzystopniowej skali. Drugi stopień ostrzeżenia oznacza, że upały mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia ludzi. Zwłaszcza osób starszych, dzieci oraz osób z chorobami układu krążenia.
Ostrzeżeniami IMGW przed upałem nie została objęta tylko północno-wschodnia część Polski. Słupki rtęci na termometrach w większości regionów przekroczą 30 stopni Celsjusza. "Ostrzeżenia przed upałem zostały rozszerzone dla woj. kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego, podlaskiego i pomorskiego" - podał w nocy z soboty na niedzielę Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej i zamieścił specjalną mapkę.
Temperatura maksymalna na północy i północnym wschodzie oraz krańcach południowych wyniesie od 24 do 29 st. C, a na pozostałym obszarze od 30 do 33 st. C. Jedynie miejscami na wybrzeżu będzie chłodniej - od 19 do 24 st. C. Synoptycy przekazują także, że w Karpatach i na południowym wschodzie lokalnie mogą pojawić się przelotne opady deszczu, w Bieszczadach możliwe są burze.
W nocy z niedzieli na poniedziałek zachmurzenie będzie małe, jedynie na zachodzie kraju umiarkowane i duże. W zachodniej części kraju 22 lipca nad ranem pojawi się przelotny deszcz, miejscami także burze.
Temperatura minimalna wyniesie od 13 st. C, 14 st. C na północnym wschodzie i na Podhalu, około 17 st. C w centrum, do 20 st. C na zachodzie. W czasie burz porywy wiatru mogą osiągnąć do 60 km/h. W ciągu dnia znów będzie gorąco. Temperatura maksymalna na zachodzie Polski to od 23 do 28 st. C, a na obszarze od Pomorza Wschodniego po Suwalszczyznę od 25 do 28 st. C. Natomiast w pozostałej części kraju przeważnie od 29 do 33 st. C. Jedynie na wybrzeżu możemy spodziewać się od 20 do 26 st. C.