Ponad 20 zgonów na dobę w jednym mieście. Wszystko przez upał

Upały w Maroku zbierają tragiczne żniwo. Lokalne media opisują, że w ciągu doby przez upały zginęło co najmniej dwadzieścia osób. Do tego w części kraju reglamentowana jest woda, co tylko pogłębia problem.
Upał (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. REUTERS/Amr Abdallah Dalsh

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w związku z falą upałów w Maroku w ciągu ostatnich 24 godzin w położonym w centrum miasta Beni Mellal zmarło ponad 20 osób - donosi serwis africanews.com. Do zgonów miało dojść w szpitalu w położonym w centralnej części kraju Beni Mellal. Miasto to jest położone ponad 200 kilometrów na południowy wschód od Casablanki. W czwartek temperatura wynosiła tam 43 stopnie Celsjusza. 

Zobacz wideo Marta Klimkiewicz: Polskie rolnictwo traci z powodu suszy 6,5 mld zł rocznie

Maroko. Są ofiary ekstremalnych upałów. A będzie jeszcze cieplej

Meteorolodzy twierdzą, że w tym tygodniu było jeszcze cieplej. Od poniedziałku do środy temperatura miała osiągać nawet 48 stopni Celsjusza. Upały są szczególnie dotkliwe w centralnych prowincjach i na południu. W niektórych regionach, w tym w Marakeszu, temperatura sięga 46 stopni Celsjusza. Całe szczęście synoptycy twierdzą, że upał w całym kraju ma się zmniejszyć w ciągu najbliższych dni.

Ministerstwo Zdrowia wezwało obywateli do podjęcia niezbędnych środków ostrożności, szczególnie wśród grup wrażliwych, takich jak dzieci i kobiety w ciąży. Zaapelowano do obywateli o picie dużych ilości wody i unikania wychodzenia na zewnątrz w ciągu dnia, kiedy panuje najwyższa temperatura.

Susza w Maroku przez sześć lat z rzędu

Fatalną sytuację w Maroko potęguje fakt, że kraj ten przeżywa szósty rok z rzędu suszę. Associated Press opisuje, że tamtejszy rząd ogłosił nawet wprowadzenie ograniczeń w zużyciu wody. Dotyczą one m.in. publicznych łaźni i myjni samochodowych. Natomiast na obszarach wiejskich, gdzie woda dostarczana do gospodarstw rolnych jest racjonowana. 

Więcej o: