Warszawski Transport Publiczny poinformował w niedzielę 4 sierpnia, że kursowanie promów "Słonka", "Pliszka", "Wilga" zostaje zawieszone do odwołania. Powodem jest niski stan wody w Wiśle. Obecnie poziom rzeki na większości biegu znajduje się w strefie stanów niskich. Czy jest to powód do obaw?
Część miejskich promów przemieszcza się w rejonie stołecznych bulwarów wiślanych. Według pomiarów poziom wody wynosi tam zaledwie 39 centymetrów. Nie jest to jednak krytyczna sytuacja, ponieważ najniższy poziom zanotowano w 2015 i 2018 roku. Wówczas wyniósł on zaledwie 26 centymetrów.
Trzy zawieszone promy są elementem warszawskiego transportu publicznego, którymi poruszają się zarówno piesi, jak i rowerzyści. Kursują one bezpłatnie w sezonie wiosennym i letnim w dwóch kierunkach z jednego brzegu Wisły na drugi. Prom Słonka łączy Cypel Czerniakowski z plażą na Saskiej Kępie w rejonie Mostu Łazienkowskiego. Z kolei Wilga kursuje z Podzamcza w rejonie Parku Fontann do plaży na Pradze Północ znajdującej się niedaleko warszawskiego ZOO. Natomiast Pliszka płynie z okolic Mostu Poniatowskiego na plażę pod Stadionem Narodowym.
Susza hydrologiczna panuje obecnie w znacznej części wschodniej Polski. Według Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w rejonie Zalewu Zegrzyńskiego, gdzie stykają się Bug i Narew, oraz na północnym Mazowszu ten stan panuje od 20 czerwca. Problemy z suszą mają też województwa podkarpackie, lubelskie, podlaskie i warmińsko-mazurskie. "Stan alarmowy został przekroczony na jednej stacji hydrologicznej w dorzeczu Odry o 9 cm na stacji Odolanów na rzece Barycz" - poinformował IMGW. Natomiast w województwie dolnośląskim IMGW ostrzega przed gwałtownymi wzrostami stanu wody w związku z prognozowanymi opadami.