- Nie mogę potwierdzić nazwisk aresztowanych, ale sześć osób zostało zatrzymanych [4 września] w związku z demonstracją - skomentował sprawę, cytowany przez "The Guardian", przedstawiciel kopenhaskiej policji. Rzecznik organizacji Students Against the Occupation, która jest odpowiedzialna za organizację protestu, przekazał, że jedną z zatrzymanych osób była szwedzka aktywistka Greta Thunberg. Aktywiści mieli wtargnąć do budynku i zablokować wejście.
Aktywiści protestowali na terenie uniwersytetu w stolicy Danii przeciwko wojnie w Strefie Gazy. Organizatorzy akcji podkreślali na Instagramie, że "podczas gdy sytuacja w Palestynie tylko się pogarsza, Uniwersytet Kopenhaski kontynuuje współpracę z instytucjami akademickimi w Izraelu". "Wkraczamy do centralnej administracji uniwersytetu z jednym żądaniem: natychmiastowego bojkotu akademickiego" - napisano w poście.
Jak opisywaliśmy pod koniec sierpnia, Greta Thunberg była zaangażowana także w działalność aktywistyczną na terenie Norwegii. Wraz z organizacją ekologiczną Extinction Rebellion Szwedka blokowała mały terminal naftowy, który jest częścią norweskiego zakładu przetwórstwa gazu Kaarstoe. Wśród protestujących znalazł się także pracownik terminala. Bez jego pomocy blokada byłaby niemożliwa.
- Nie możemy biernie patrzeć, jak przemysł paliw kopalnych odbiera życie ludziom i destabilizuje nasze najważniejsze systemy. Mamy dość pustych słów o ekologiczności. Jest to całkowicie jasne, że zachowanie koncernów naftowych prowadzi do śmierci i cierpienia - komentowała wtedy Thunberg w norweskich mediach.