W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się ujęcia ze zdjęć satelitarnych, które ukazują południową Saharę przed i po przejściu nad nią monsunu. Na najgorętszej pustynia świata widoczne są aktualnie zazielenione tereny, na których rozwija się roślinność. Wszystko za sprawą zmian w wilgotności.
"Południowa Sahara jest w tym roku niesamowicie zielona z powodu przesunięcia się monsunu nad Afrykę" - napisał na platformie X łowca burz Colin McCarthy. Umieścił przy tym zdjęcia ujawniające zmiany, które dotknęły Saharę na przestrzeni roku.
McCarthy zdradził również, dlaczego nad Saharą pojawiły się tak intensywne ulewy. "Przesunięcie strefy konwergencji międzyzwrotnikowej (ITCZ) na północ przyniosło regionowi ulewne deszcze i ekstremalne powodzie. Ponad 1000 osób zginęło w wyniku powodzi w Afryce Środkowej i Zachodniej, a miliony zostały przesiedlone" - dopisał łowca burz. Co ciekawe, według danych Centrum Prognoz Pogody Narodowej Służby Meteorologicznej, które zostały przekazane newsweek.com, na niektórych obszarach Sahary odnotowano w ostatnich 30 dniach 600 proc. średnich opadów.
"Przesunięcie monsunowego dołka na północ doprowadziło do spadku aktywności huraganów na Atlantyku" - dodał McCarthy. Łowca burz podał, że większość huraganów na oceanie powstaje u zachodniego wybrzeża Afryki jako tropikalne fale, a ze względu na przesunięcie monsunu na północ opuszczają one kontynent chłodniejsze i hamują rozwój cyklonów. Dotychczas we wrześniu odnotowano tylko siedem sztormów, które dotarły do Stanów Zjednoczonych właśnie z Oceanu Atlantyckiego.