Liczne miejscowości wciąż zmagają się ze skutkami powodzi, które nawiedziły w środku września południową i południowo-zachodnią Polskę. W poniedziałek (23 września) wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka poinformował na antenie TVP Info, że zgodnie z aktualnymi szacunkami same wywołane przez kataklizm straty w infrastrukturze wodnej wyniosły prawie 3,5 mld zł, a w infrastrukturze drogowej - 1,5 mld zł. Kwoty te nie uwzględniają zniszczeń w infrastrukturze samorządowej i lokalnej. Ostateczny bilans będzie więc znacznie wyższy.
Skala katastrofy ponownie rozbudziła debatę dotyczącą inwestycji i nieruchomości powstających na terenach zalewowych. W związku z tym Next.gazeta.pl postanowiło dać czytelnikom szansę na wyrażenie swojej opinii. W jednym artykułów zadaliśmy pytanie: "Czy uważasz, że powinno budować się na terenach zalewowych?". Do godziny 14 w środę (25 września) w sondzie wzięło udział 13 555 osób.
Zdecydowana większość respondentów jest zdania, że na terenach zalewowych nie powinna znajdować się zabudowa. 9040 osób, 67 proc. całej grupy, wskazało odpowiedź: "Nie, tereny zalewowe powinny być wolne od zabudowy". Kolejnych 3060 respondentów (23 proc.) stwierdziło ponadto, że odległość zabudowy od terenów zalewowych powinna wynosić co najmniej pięć kilometrów. Przeciwnych było więc łącznie aż 90 proc. czytelników - 12 100 osób.
Innego zdania było 1 336 osób, które udzieliły odpowiedzi w sondzie - łącznie 10 proc. Najwięcej z nich, 795 respondentów (6 proc.) wskazało odpowiedź: "Tak, w ograniczonym stopniu, każdy wniosek powinien być oddzielnie oceniony". Kolejnych 259 uczestników sondy (2 proc.) wskazało, że tego typu inwestycje powinny być realizowane wyłącznie, jeśli są odpowiednio zabezpieczone. 282 osoby (2 proc.) nie widzą problemu w budowaniu na terenach zalewowych i nie wskazały żadnych dodatkowych warunków. 119 osób nie miało zdania na ten temat.
Zgodnie z ustawą Prawo wodne wprowadzoną w 2018 roku budowa nieruchomości na terenach zalewowych uzależniona jest od decyzji wydanej przez Wody Polskie. Organ ten opiniuje między innymi plany zagospodarowania przestrzennego opracowane przez gminy i województwa. Tymczasem raport Najwyższej Izby Kontroli z kwietnia 2023 roku wskazuje, że niektóre samorządy ignorowały wydawane zalecenia.
Same Wody Polskie w latach 2018-2021 wydały ponad 19 tys. decyzji w sprawach budowy nieruchomości na terenach zalewowych. Zgody na realizację inwestycji wydały w 90 proc. przypadków. Więcej na ten temat pisał dziennikarz Next.gazeta.pl Kacper Kolibabski w poniższym artykule:
Prof. Stanisław Chmiel, kierownik Katedry Hydrologii i Klimatologii UMCS w Lublinie, stwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że priorytetem w celu złagodzenia skutków potencjalnych powodzi powinno być właśnie ograniczenie zabudowy na terenach zalewowych. Wskazał, że na wskazujących je mapach wciąż brakuje obszarów mniejszych rzek i ich dopływów oraz cieków okresowych.
- Tam właśnie mamy do czynienia z wydawaniem nowych pozwoleń budowalnych. Jak pokazała obecna sytuacja, właśnie małe cieki stały się dużymi, rwącymi rzekami, i to przyczyniło się do tylu nieszczęść - zauważył hydrolog. Wskazał również, że choć są to "bardzo trudne decyzje dla osób zamieszkujących takie obszary", powinna rozpocząć się dyskusja na temat propozycji przesiedlenia ludzi zamieszkujących tereny zalewowe.