Polacy ukochali sobie ROD, czyli Rodzinne Ogródki Działkowe. W Polsce istnieje ich prawie pięć tysięcy o łącznej powierzchni przekraczającej 40 tysięcy hektarów. ROD to wydzielone w mieście (i nie tylko) obszary, gdzie można przebywać na łonie natury na własnym ogródku. Takie miejsca są m.in. w Warszawie. Ich właściciele martwią się jednak, że wkrótce stracą swoje ogródki.
Jak przekazała Interia, Marcin Szumowski, reporter programu "Czysta Polska" Polsat News, dowiedział się, że w województwie mazowieckim są plany zagospodarowania przestrzennego, które zakładają likwidację części ROD-ów. W samej Warszawie aż 70 ogrodów działkowych może być w różny sposób zagrożone. Na terenie miasta jest 153 takich ogrodów. 50 ogrodów w polityce planistycznej ma być traktowane jako "bariery architektoniczne". Działkowcy wystraszyli się, że to pretekst, by "bariery", czyli w tym wypadku ROD, zlikwidować.
Urząd Miasta Stołecznego Warszawy poinformował jednak Polsat News, że działki nazwano "barierami architektonicznymi" z racji na ich "wielkość i ulokowanie w strukturze przestrzeni miasta". Mapy, na których tak napisano, "mają być materiałem stanowiącym podstawę do dalszych rozmów i analiz".
Ministerstwo Rozwoju i Technologii stanęło jednak prewencyjnie po stronie działkowców i obiecało, że "ogrody działkowe zostaną wpisane do tzw. profilu podstawowego we wszystkich strefach planistycznych". Innymi słowy, działki (na razie) są bezpieczne.
"To bardzo atrakcyjne tereny, na które z pewnością znaleźliby się chętni. Nie ma chyba dewelopera, który przeszedłby obojętnie wobec takiej działki. Z drugiej strony mamy jednak zapewnienia ze strony władz Warszawy, ale też Ministerstwa Rozwoju i Technologii, że rodzinne ogródki działkowe pozostaną chronione" - pisze Stowarzyszenie Lepsza Polska.