"Zjadano go żywcem od spodu". Bociany umierają w męczarniach. Porażające statystyki

Tworzywa sztuczne są ogromnym problemem nie tylko dla ludzi. To także ryzyko dla dzikiej przyrody. Wiosną ptaki rozpoczynają budowę gniazd, poszukując najlepszych materiałów. Coraz częściej przynoszą sznurki do belowania, które mogą stanowić śmiertelne zagrożenie dla ich młodych.
Dorosły bocian biały z młodym
Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Bocianie gniazda pełne tworzyw sztucznych

Dr Marta Acácio, ekolożka z Uniwersytetu w Montpellier we Francji w trakcie obrączkowania młodych bocianów białych w Portugalii zauważyła, że jedno z piskląt nie próbowało uciec. Okazało się, że ptak był uwięziony w gnieździe przez kawałek plastikowego sznurka do belowania. Na jego brzuchu było mnóstwo robaków. - Zjadano go żywcem od spodu - powiedziała dr Acácio. Choć odcięła młodego bociana i zapewniła mu niezbędną pomoc, pisklak nie przeżył. Niestety to coraz częstsza sytuacja nie tylko na Półwyspie Iberyjskim.

Zatrważające dane procentowe

Jak pisze "The Guardian" było to jedno z 93 gniazd sprawdzanych przez ekologów w sezonie lęgowym 2023. Bocianie gniazda to duże i solidne konstrukcje, w których mieszkają również inne gatunki ptaków. Trudno przy tym oszacować jak wiele piskląt ginie od sznurków i innych tworzyw sztucznych. Gniazda są bowiem sprawdzane w okresie pierzenia. Jednak rodzice mogą wyrzucać martwe młode we wcześniejszym okresie ich życia. Nie da się więc poznać wszystkich ptasich ofiar plastiku. Naukowcy z UEA i Uniwersytetu w Lizbonie sfotografowali przez 4 lata prawie 600 gniazd bociana białego (Ciconia ciconia). Dr Acácio i Ursula Heinze z UEA sprawdzały następnie wybrane gniazda. Opublikowane w czasopiśmie Ecological Indicators wyniki są wstrząsające. Aż 90 proc. z 600 bocianich lokalizacji zawierało plastik. Spośród tych, które zbadano, zaplątane pisklęta znaleziono aż w 27 proc., większość małych miała zaledwie 2 tygodnie.

Zobacz wideo Ranny bocian leżał na środku drogi. Policjanci przeprowadzili akcję ratunkową

Śmiertelnie groźny sznurek do belowania

Najgroźniejszym odpadem okazał się sznurek do belowania służący do zabezpieczania bel siana. Uwiązana nimi była zdecydowana większość piskląt, tylko w niektórych przypadkach winowajcą okazały się plastikowe torby czy resztki opakowań. Większość znalezionych młodych zmarła w wyniku uduszenia, amputacji kończyn czy związanych z tym zakażeń. - Toczą się i toczą, kręcą się dookoła i to prawie tak, jakby zawiązywały linę wokół nóg jeszcze mocniej, gdy się poruszają - wyjaśniła prof. Aldina Franco, ekolożka z University of East Anglia (UEA) i członkini zespołu badawczego.

Problem nie tylko dla bocianów

To samo dzieje się na innych kontynentach i w przypadku innych gatunków ptaków (w gniazdach aż 160 wykryto plastikowe resztki). Badania przeprowadzone w obu Amerykach i Europie wskazały na niższe wskaźniki splątania, ale były mniej systematyczne niż te w Portugalii. Średni wskaźnik wyliczono na ok. 12 proc. W USA stosowne badania nad rybołowami przeprowadził Marco Restani, biolog zajmujący się dziką przyrodą i badający ten gatunek gniazdujący wzdłuż rzeki Yellowstone. - To okropny sposób na śmierć. I to jest okropne również dla ludzi, którzy to odkrywają - stwierdził. W Argentynie, u piskląt drapieżnych karakar południowych podobne sytuacje odkryła biolożka dr María Soledad Liébana. - Zaplątanie się w tworzywa sztuczne wydaje się poważnym i rosnącym zagrożeniem dla wielu gatunków ptaków w wielu różnych regionach świata - zauważyła badaczka.

Rozwiązania pomagające ptakom

Nawet jeśli 12-proc. wskaźnik zaplątań nie wydaje się duży, to należy pamiętać, że wiele ptaków jest zagrożonych już przez inne czynniki. Jak zauważył dr Neil James, ekolog ze szkockiego University of the Highlands and Islands i założyciel strony umożliwiającej zgłaszanie zaplątań (birdsanddebris.com) może to "wywierać dużą presję" na dany gatunek. Tymczasem produkcja plastikowych sznurków rośnie - tylko w 2019 roku w Europie zużywano go 80 tys. ton rocznie. Nie wiadomo także, ile przedostaje się do środowiska. Okazuje się, że pomocne są zbiórki odpadów oraz dbałość rolników o niepozostawianie resztek. Na rynku coraz częściej zamiast wersji polipropylenowej są też oferowane jej biodegradowalne alternatywy.

Czytaj też: "Bociany ruszyły w drogę z Afryki. Kiedy dotrą do Polski? Tu można śledzić ich drogę"

Źródło: "The Guardian"

Więcej o: