Rusza wyścig o atomowe kontrakty w Polsce. Na stole są setki miliardów złotych

Polskie firmy będą rywalizować o kontrakty pod budowę pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Rząd liczy, że przynajmniej 40 proc. wartości inwestycji trafi do lokalnych przedsiębiorstw.
Elektrownia jądrowa (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. John_T / Shutterstock

Wyścig o kontrakty

Polskie Elektrownie Jądrowe wchodzą w najtrudniejszy etap przygotowań: budowę łańcucha dostaw i kwalifikację firm, które będą mogły uczestniczyć w realizacji pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. Inwestycja w gminie Choczewo jest warta prawie 200 mld zł. - To będzie wyścig konkurencyjny. Zawierając umowę z generalnym wykonawcą, amerykańskim konsorcjum, oddajemy inwestycję do realizacji właśnie jemu, ale pod naszym aktywnym nadzorem inwestorskim - powiedział prezes PEJ Marek Woszczyk w rozmowie z serwisem wnp.pl.

Wyjaśnił, że konsorcjum Westinghouse-Bechtel będzie wybierało wykonawców w konkurencyjnych postępowaniach. Oznacza to, że polskie firmy będą rywalizować o atomowe kontrakty z konkurentami z całego świata. Marek Woszczyk dodał, że sześć dużych polskich firm przeszło już przez pierwszą fazę dostosowawczą do spełniania rygorów standardu NQA-1 (amerykański system jakości obowiązujący przy budowie instalacji jądrowych).

Zobacz wideo Nie rozmawiamy o broni jądrowej i naszej pozycji w świecie. Bierzmy przykład z Chin

Minimum 40 procent

Jak mówił prezes PEJ, rząd chce, aby co najmniej 40 proc. wartości inwestycji trafiło do polskich firm. - To mniej więcej odpowiada zaangażowaniu kapitałowemu Skarbu Państwa, bo 30 proc. finansowania pochodzi wprost z budżetu. Wypadałoby, żeby co najmniej taki poziom local content osiągnąć - podkreślił. Największy udział polskiego komponentu, jak zapewnił Marek Woszczyk, zostanie osiągnięty przy drugiej i trzeciej jednostce dzięki zdobytemu doświadczeniu i rozwojowi krajowych kompetencji.

Na jakim etapie jest budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce?

Pod koniec października Polskie Elektrownie Jądrowe przekazały, że pierwsza polska elektrownia jądrowa będzie zlokalizowana wyłącznie na gruntach Skarbu Państwa. Jednocześnie zdementowano błędne informacje, według których inwestycja w gminie Choczewo miałaby powstać na gruntach prywatnych. W osobnym komunikacie wyjaśniono, że w październiku spółka rozpoczęła prace przygotowawcze pod budowę siłowni jądrowej. Nadleśnictwo Choczewo i podległe mu jednostki Państwowego Gospodarstwa Leśnego LP będą do 31 marca 2026 r. prowadzić wycinkę drzew i krzewów na terenie prac przygotowawczych. Według harmonogramu wylanie pierwszego betonu pod pierwszy reaktor ma nastąpić w 2028 r.

Więcej o: