Browary wywalczyły, by szklane butelki mogły być wyłączone z ustawowego systemu kaucyjnego, jeśli producent wyrazi taką chęć i - jak do tej pory - samodzielnie będzie zbierać butelki. O planowanych zmianach w ustawie, które zostaną wprowadzone projektem poselskim, informowała w połowie grudnia ministerka środowiska Paulina Henning-Kloska. Przepisy miałby zostać przyjęte do końca roku, czytamy w "Rzeczpospolitej".
Ministerka środowiska tłumaczyła w "Rz", że to nie duże firmy, a mali producenci wód i małe browary wraz z posłanką KO Gabrielą Lenartowicz przekonały ją, że przepisy w obecnej formie zachęcają do uciekania od butelek zwrotnych. - Proponujemy, żeby do końca 2028 r. była możliwość wyboru, ze względu na pełne funkcjonowanie PPWR (unijnej dyrektywy o odpadach po opakowaniach - red.) od 2029 roku. Chodzi nam o wielu producentów napojów i wód mineralnych. W branży piwnej skorzystają na tym browary regionalne, bo duzi już sobie poradzili. To też zachęta do porozumień w kwestii butelek standardowych - powiedziała "Rz" Lenartowicz.
Posłanka w "DGP" przekonywała ponadto, że to rozwiązanie jest wzorowane na innych krajach oraz że w Europie nigdzie nie ma obowiązkowego systemu dla szkła wielokrotnego użycia. Browary natomiast argumentują, że już teraz zbierają 94 proc. butelek z rynku poza ustawowym systemem.
Carlsberg uzyskał już nawet decyzję interpretacyjną od marszałka woj. mazowieckiego, dzięki czemu bez ponoszenia dodatkowej opłaty produktowej producent może nie przystępować do państwowego systemu kaucyjnego. Zamiast tego dalej będzie korzystał z usług Polskiego Systemu Kaucyjnego, operatora, którego stworzyło trzech największych producentów piwa w Polsce: Carlsberg, Żywiec i Kompania Piwowarska. Jeśli jednak zostanie przegłosowany projekt poselski Lenartowicz, pozostali producenci nie będą musieli już zgłaszać się do urzędów wojewódzkich o indywidualne interpretacje.
Lenartowicz tłumaczy, że najlepszym rozwiązaniem będzie dążenie do butelek standardowych, bo tylko te powinny być objęte ustawowym systemem, a pozostałe powinny pozostać w działających już prywatnych systemach zbiórek. Projekt przewiduje też "możliwość samodzielnego realizowania obowiązku zbiórek przy osiąganiu poziomu selektywnego zbierania odpadów i raportowania tego" oraz propozycję odejścia od polityki paragonowej w odniesieniu do systemów indywidualnych.
Zbiór opakowań w ramach prywatnych systemów powinien skończyć się wraz z 2028 rok. Termin ten wynika z unijnego rozporządzenia PPWR, po jego przekroczeniu wszystkie butelki powinny być standardowe i objęte ustawowym systemem kaucyjnym. - Projekt jest gotowy. Chcemy go przedstawić do analiz w MKiŚ oraz zaproponować posłom jego poparcie. To racjonalna propozycja, która spełnia oczekiwania producentów i konsumentów - oceniła Gabriela Lenartowicz w "DGP".
W sprawie projektu pojawiły się głosy krytyczne. Joanna Kądziołka, prezeska Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste powiedziała w "DGP", że to złe rozwiązanie, ukłon w stronę browarników i tworzenie luki w systemie kaucyjnym.