Stary dywan szybko staje się problemem, gdy przestaje pasować do wnętrza lub jest po prostu zużyty. Segregacja w tym przypadku wymaga znajomości zasad, bo nie jest on ani plastikiem, ani odpadem tekstylnym w rozumieniu domowych pojemników. Właściwe postępowanie ma znaczenie dla recyklingu i porządku w przestrzeni wspólnej.
Dywany i wykładziny zaliczane są do odpadów wielkogabarytowych, bo nie mieszczą się w standardowych pojemnikach. Stary dywan nigdy nie powinien trafiać do pojemnika na odpady zmieszane ani obok altany śmietnikowej bez zgłoszenia. Taki odpad odbierany jest w ramach zbiórek gabarytów organizowanych przez gminy według ustalonego harmonogramu. W praktyce oznacza to konieczność sprawdzenia terminu odbioru i wystawienia go w wyznaczonym czasie.
Warto też wiedzę, że Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych to miejsce stworzone właśnie dla takich problematycznych przedmiotów. PSZOK przyjmuje stare dywany i wykładziny bez opłat, o ile pochodzą z gospodarstwa domowego, choć w części gmin mogą obowiązywać limity ilościowe lub dodatkowe warunki. Trzeba jednak dostarczyć je samodzielnie i stosować się do lokalnych zasad przyjmowania odpadów. Informacje o godzinach otwarcia i limitach dostępne są na stronach urzędów gmin.
W wielu miastach funkcjonują cykliczne odbiory odpadów wielkogabarytowych spod budynków. Dywan można wtedy wystawić tylko w ściśle określonym terminie, zwykle na dzień lub dwa przed odbiorem. Wystawienie go wcześniej w wielu gminach może skutkować mandatem lub skargami sąsiadów, zgodnie z lokalnym regulaminem utrzymania czystości. To rozwiązanie jest wygodne, ale wymaga pilnowania dat i komunikatów od zarządcy lub gminy.
Nie każdy egzemplarz od razu nadaje się do utylizacji. Jeśli jest czysty i niezniszczony, może zostać oddany lub sprzedany zamiast trafiać do strumienia odpadów. W praktyce często znajdują go osoby remontujące mieszkania, właściciele garaży lub pomieszczeń gospodarczych. To prosty sposób na ograniczenie ilości odpadów i działanie w duchu zero waste.