Wyrwa w gospodarce. Tracimy 31 proc. PKB i 25,4 bln euro. "To bezpowrotnie ucieka"

Dotychczasowy model gospodarczy przestał się sprawdzać i potrzebuje zupełnej zmiany. Inaczej firmy i światowa gospodarka mogą stracić miliardy dolarów.
Śmieci (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Władysław Czulak / Agencja Wyborcza.pl

Światowa gospodarka traci rocznie 25,4 bln euro z powodu marnotrawstwa zasobów - tak wynika z raportu Circle Economy i Deloitte. Według autorów w ten sposób tracone jest 31 proc. światowego PKB. "Oznacza to, że na każde 3 euro wytworzonej wartości, 1 euro zostaje utracone z powodu marnotrawstwa zasobów. Gospodarka obiegu zamkniętego pozwala zatrzymać ten kapitał dzięki inteligentnemu zarządzaniu materiałami, energią i cyklem życia produktów" - czytamy w raporcie. 

Ogromna strata dla światowej gospodarki

Łączna masa zasobów materialnych wytworzonych przez człowieka przewyższa już wagę wszystkich organizmów żywych na Ziemi. Tak duża ilość wyprodukowanych materiałów w połączeniu z brakiem odzyskiwania ich, wywiera na naturę wpływ przekraczający jej zdolności do regeneracji. Przekazano też, że gospodarka nadal w 93,1 proc. opiera się na surowcach pierwotnych, a globalny wskaźnik cyrkularności - czyli obiegu zamkniętego surowców - wynosi 6,9 proc.

- Od 1970 roku zużycie materiałów na świecie potroiło się, a ich wydobycie i przetwarzanie odpowiada dziś za ponad połowę globalnych emisji gazów cieplarnianych oraz większość spadku różnorodności biologicznej. Mimo tak dużego wzrostu konsumpcji surowców globalna produktywność zasobów, czyli to, ile PKB potrafimy wytworzyć z jednej tony materiału - od dekady nie wykazuje wzrostu - podkreśla Joanna Leoniewska-Gogola, liderka zespołu Circular Economy i dyrektorka w zespole Sustainability w Deloitte.

Z wyliczeń wynika, że systemowa nieefektywność w zarządzaniu materiałami generuje stratę ok. 6,2 bln euro, a przez brak wyceny negatywnego wpływu na otoczenie (w tym emisji CO2 i zanieczyszczeń) z gospodarki odpływa kolejne 7,5 bln euro wartości. Na 6,5 bln euro wyliczono z kolei wpływ przedwczesnego starzenia się aktywów, tj. zbyt szybkie wycofywanie z użytku sprawnych technicznie urządzeń, maszyn lub pojazdów. Przyspieszone niszczenie budynków i infrastruktury wynikające z ich niedostatecznej konserwacji powoduje z kolei stratę w wysokości 5,2 bln euro. 

Zobacz wideo

Zmiana systemu może przynieść wielkie oszczędności

Liniowy model gospodarczy, oparty na schemacie wyrzucania wyprodukowanych już zasobów ("weź -wyprodukuj - zużyj - wyrzuć"), generuje straty na każdym etapie łańcucha wartości. Podkreślono, że 31 proc. światowego Produktu Krajowego Brutto - traconego w modelu liniowym - można byłoby odzyskać, stosując gospodarkę obiegu zamkniętego (naprawianie, recykling, ponowne wykorzystanie).

Autorzy raportu przekonują, że jeśli firmy chcą w przyszłości nadal zarabiać i utrzymywać zyski, muszą przejść na gospodarkę obiegu zamkniętego. To już nie jest tylko wybór ekologiczny, ale konieczność biznesowa, od której zależą ich przetrwanie i pieniądze. - Firmy, które zaczną systematycznie mapować miejsca ucieczki wartości w swoich łańcuchach dostaw, odnajdą potencjał zysku tam, gdzie tradycyjne wskaźniki widzą zero - podkreśla dr inż. Justyna Tomaszewska-Krygicz, starszy specjalista w zespole Sustainability & Climate w Deloitte.

Szacowana wartość możliwa do odzyskania przez sprzedaż, ponowne wykorzystanie lub recykling po zakończeniu użytkowania wynosi 10 bln euro rocznie. Chodzi tu m.in. o zjawisko fast fashion (szybko zmieniającej się mody), wymiany urządzeń, mimo że są w pełni sprawne technicznie oraz tzw. planowanego postarzania produktów.

Drugim obszarem są nieefektywności energetyczne, które odpowiadają za straty rzędu 8,7 bln euro rocznie. "Około dwie trzecie energii pierwotnej ulega rozproszeniu w procesach przetwarzania i przesyłu. Ta ogromna wartość bezpowrotnie ucieka z gospodarki, głównie w formie ciepła odpadowego powstającego podczas spalania paliw kopalnych oraz w wyniku niedostatecznej izolacji budynków" - zaznaczono w publikacji.

Na mniejsze kwoty wyceniono przyspieszone zużycie infrastruktury i maszyn (5,2 bln euro), straty w procesach produkcyjnych (904 mld euro) oraz marnotrawstwo żywności (651 mld euro).

Polska ma duży problem. Co zrobią firmy?

Polska należy niestety do najbardziej materiało- i energochłonnych gospodarek w Unii Europejskiej.

- Przemysł wytwórczy, budownictwo i sektor energetyczny odpowiadają za znaczną część PKB, pozostając silnie uzależnionymi od surowców pierwotnych. Zaostrzające się wymogi prawne - CBAM, dyrektywa CSRD, rozporządzenie o ekoprojektowaniu - wymuszają zmiany w modelach operacyjnych. Firmy, które ich nie wdrożą, mogą tracić dostęp do rynków zbytu i finansowania - wylicza Julia Patorska, partnerka, liderka portfolio Sustainability & Climate w Polsce i Europie Środkowej w Deloitte.

Przeczytaj też: Luka na polskim rynku pracy. Ogromne braki kadrowe. "To uderzy w codzienne życie".

Więcej o: