Chiny. Naukowcy połączyli geny świni i małpy. Eksperyment zakończył się tragicznym niepowodzeniem

Chiny nie pierwszy raz nie przejmują się globalnymi standardami etyki badań naukowych. Tym razem skrzyżowali świnię z małpą. Niestety, zwierzęta nie przeżyły eksperymentu.

Modyfikacje genetyczne w Chinach rozwijają się dość dynamicznie, w przeciwieństwie do reszty świata. Globalne standardy etyczne w Chinach nie są przestrzegane. Ich kultura jest znacznie bardziej praktyczna i nakierowana na cel. Podejście utylitarystyczne, sprawia że eksperymentują nie tylko na zwierzętach, ale także na ludziach - w zeszłym roku na świat przyszły bliźniaczki, które dzięki modyfikacjom genetycznym mają być odporne na wirusa HIV. Dzieci przeżyły eksperyment, ale tyle szczęścia nie miały prosięta, które zostały poddane znacznie poważniejszym modyfikacjom.

Chiny dopuściły eksperyment, którego prosięta z genami małpy nie przeżyły

Cel eksperymentu jest oczywiście szczytny, ponieważ jak podaje portal New Scientist, Chińczycy chcą hodować organy dla ludzi właśnie z pomocą zwierząt. Niestety, przeprowadzenie badania nie pokrywało się ze standardami etycznymi Zachodu. New Scientist pisze, że środowisko naukowe ma wątpliwości, co do dopuszczalności tego rodzaju badań. Chińczycy stworzyli prosięta, które posiadały geny makaka jawajskiego, zwanego krabożernym. Z 4000 zmodyfikowanych zarodków urodziło się 10 prosiąt, z czego tylko dwa były chimerami. Niestety, zwierzęta po tygodniu zmarły. Różnicę w podejściu chińskich naukowców a reszty świata do badań genetycznych, najlepiej pokazuje to, że badacze z Państwa Środka uznali to za sukces.

A ten jest wątpliwy, nawet pomijając kwestie etyczne. Organizmy prosiąt były słabe. Miały problem z pracą serca, wątroby, śledziony, płuc oraz problemy skórne. W wyniku modyfikacji genetycznych nie działały najważniejsze organy, a komórek małp było stosunkowo mało - od 1000 do 10 000 mniej niż niż komórek świni.