W nocy z poniedziałek 12 sierpnia na wtorek 13 sierpnia rój Perseidów osiągnie swoje maksimum. Meteory widoczne są już od 17 lipca i będzie można obserwować je jeszcze do 24 sierpnia. Wbrew pozorom najlepsze warunku do obserwacji Perseidów są jednak 3-4 dni przed i po ich maksimum - informuje na Facebooku Karol Wójcicki, prowadzący fanpage "Z głową w gwiazdach".
Najbliższe dwie zapowiadają się wyjątkowo. Oprócz Perseidów na niebie może być też widoczna zorza. Po rozbłyskach słonecznych do Ziemi zmierzają trzy koronalne wyrzuty masy, które zgodnie z prognozami mogą dać nam burzę magnetyczną klasy G3 (najwyższa klasa do G5) - pisze Wójcicki. Podobna burza magnetyczna w maju poskutkowała piękną zorzą polarną widoczną w Bieszczadach.
To wszystko zmierza prosto do nas. Można się spodziewać, że w sobotę i niedzielę warunki zorzowe będą całkiem przyzwoite. Warto, aby to wszystko zgrało się jeszcze z naszym wieczorem, który nadciąga swoją drogą coraz wcześniej
- pisze Karol Wójcicki.
Dodatkowo w tym roku mamy świetne warunki do obserwowania zorzy i Perseidów, bo obserwacjom sprzyja faza Księżyca. "Ten zajdzie w czasie, gdy niebo zrobi się wystarczająco ciemne do obserwacji. Przez resztę nocy będziemy mogli cieszyć się świetnymi warunkami do obserwacji. Wykorzystajcie to na maksa, bo zarówno najbliższe maksimum grudniowych Geminidów, jak i przyszłoroczne Perseidów wypadają praktycznie... w pełnię Księżyca" - pisze Wójcicki.
Meteory stanowią zjawisko świetlne w atmosferze, które po pojawieniu się na niebie po chwili zanika. "To jesienny gwiazdozbiór, który latem w Polsce widoczny jest już wczesnym wieczorem nisko nad wschodnim horyzontem. Meteorów będziemy widzieli jednak tym więcej, im wyżej wzniesie się radiant roju (punkt, z którego wylatują). Dlatego najwięcej tego typu zjawisk dostrzeżecie w drugiej połowie nocy, przed świtem" - opisał na swojej stronie Karol Wójcicki. "Perseidy to jeden z trzech największych rojów meteorów w roku, a okres jego występowania i warunki, które mu towarzyszą, plasują go na pozycji najpopularniejszego deszczu spadających gwiazd" - dodał ich znawca.