Rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos przekazała, że wyciek w rosyjskim segmencie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej został naprawiony. "Wyciek powietrza z komory przejściowej modułu serwisowego Zwiezda Międzynarodowej Stacji Kosmicznej utrzymywał się przez ponad pięć lat. Po raz pierwszy zgłoszono go we wrześniu 2019 roku. Kilka prób uszczelnienia wycieku podjętych w ostatnich latach przyniosło jedynie częściowe rezultaty. Po uszczelnieniu w czerwcu 2025 roku testy wykazują, że wyciek powietrza w komorze przejściowej całkowicie ustał, po raz pierwszy od czasu jego odkrycia" - czytamy w komunikacie wydanym przez Rosjan.
Wszystko wskazuje więc na to, że na Stacji Kosmicznej utrzymuje się już właściwe ciśnienie. Wcześniej wątpliwości w tej sprawie doprowadziły do wstrzymania startu misji Axiom 4 z Polakiem, Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim, na pokładzie. NASA w czwartek bezterminowo odroczyła misję czteroosobowej załogi właśnie z powodu wykrycia wycieków powietrza w części rosyjskiego segmentu orbitującego laboratorium. Obecnie trwa wymiana dokumentacji między Amerykańską Agencją Kosmiczną a rosyjskim Roskosmosem, które są odpowiedzialne wspólnie za utrzymanie Międzynarodowej stacji Kosmicznej.
Doniesienia o naprawie wycieku napędziły nadzieję, że do startu misji Axiom 4 z Polakiem Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim dojdzie w drugiej połowie przyszłego tygodnia. I tak też się stanie. Indyjska agencja kosmiczna ISRO podała, że nową, planowaną datę startu misji Ax-4: 19 czerwca 2025 r. Z tego powodu wszyscy astronauci pozostają w kwarantannie. Ważność startowych certyfikatów Axiom Space upłynie 22 czerwca, dlatego pojawiła się nawet obawa, że lot będzie trzeba przełożyć nawet na przyszłą jesień.
Karol Wójcicki, autor bloga "Z głową w gwiazdach", zwraca jednak uwagę na pewną niespójność w komunikatach, która może sugerować, że lot w przyszłym tygodniu nie jest wcale pewny. "Jeśli wyciek jest już załatany, to dlaczego wstrzymano start Ax-4? Skoro problem znany był od lat, a teraz uznano go za rozwiązany - czemu nagle urósł do rangi przeszkody, która zatrzymała załogową misję? I dlaczego jeszcze w poniedziałek przygotowywano się do wtorkowego startu, jakby wszystko było w porządku? To są pytania, które w tym momencie wydają mi się zasadne. I nie chodzi tu o doszukiwanie się teorii spiskowych, ale o zwykłą konsekwencję i przejrzystość komunikacji" - wskazuje.
Przeczytaj też: Lot Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego opóźniony. Teraz wszystko w rękach Rosjan. Reszta jest "zapięta".
Źródła: IAR, Roskosmos, NASA, Z głową w gwiazdach [Facebook]