- Mam nadzieję, że polska misja będzie miała jakiś wymiar symboliczny i (zostanie - red.) chlubą naszego zaawansowania technologicznego. To nasza pierwsza misja na ISS i druga misja kosmiczna w historii Polski. Sektor kosmiczny ma niesamowity wymiar strategiczny. To pozycjonuje nas w gronie krajów rozwiniętych. To niezwykle ważny sektor dla niezależności technologicznej i bezpieczeństwa. Jestem przekonany, że misja przyciągnie duże zainteresowanie i pozwoli wzmacniać strategiczną pozycję Polski w Europie i na świecie. Mam nadzieję, że to dopiero początek - powiedział w poniedziałek 7 lipca Sławosz Uznański-Wiśniewski z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Polski astronauta został zapytany o kwestie adaptacyjne. - Nie miałem z tym dużych problemów, ale to często dotyka astronautów, szczególnie w pierwszych dniach misji, które są trudne. Ja adoptowałem się bardzo dobrze - przekazał.
- Nasze eksperymenty idą mocno do przodu. Nie mamy żadnych opóźnień. Jesteśmy dokładnie na czas w tym momencie misji. Jeden eksperyment jest nawet dodatkowo wykonywany, bo mamy trochę tego czasu. Mamy wykonanych 100 procent celów misji, założonych na poprzednie dni - mówił Sławosz Uznański-Wiśniewski.
Astronauta został zapytany o kwestię recyklingu odpadów. - Na stacji kosmicznej mamy chyba najbardziej rozwiniętą gospodarkę zasobami w obiegu o charakterze zamkniętym. Woda jest recyklingowana z atmosfery, pary wodnej, moczu, praktycznie każdego miejsca, z którego można odzyskać wodę. Ten odzysk wynosi 90-95 procent, czasem nawet 98 procent. Jeśli chodzi o całą resztę odpadów i śmieci, to one są sortowane, a co można użyć ponownie, jest używane na stacji. Wszystko jest przemyślane logistycznie, aby generować jak najmniej odpadów. Te odpady, których trzeba się pozbyć, czyli z eksperymentów, z kuchni lub odpady biologiczne są ładowane do misji cargo i następnie są spalane w atmosferze. One nie wracają na Ziemię - wyjaśnił Sławosz Uznański-Wiśniewski.
Stacja kosmiczna to dosyć duże laboratorium. Wydaje mi się, że znam jak własną kieszeń Kolumbusa, w którym się znajduję. Czuję, że to jest jakby mój dom (...). To jest nasze europejskie laboratorium. A ja również śpię w takiej kajucie dla astronautów. Kolumbusa znam najlepiej. Dużo mniej eksperymentów przeprowadzałem w japońskim i amerykańskim laboratorium - mówił astronom. - Nie mam wstępu do drugiego Dragona. To jest Dragon załogi amerykańskiej, do której nasza załoga nie ma wstępu. Nie mamy też wstępu do modułów rosyjskich - tłumaczył.
W skład załogi wchodzi obecnie siedem osób: Ołeksij Zubrycki, Takuya Onishi, Jonny Kim, Anne McClain, Nichole Ayers, Kirył Pieskow i Siergiej Ryżykow. Od czwartku 26 czerwca na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przebywa również czteroosobowa załoga misji Axiom-4, do której należy m.in. Sławosz Uznański-Wiśniewski - drugi Polak w kosmosie i pierwszy na ISS. Sławosz Uznański-Wiśniewski powinien wrócić na Ziemię 10 lub 17 lipca, w zależności od tego, czy misja potrwa krócej, czy dłużej.
Czytaj również: "Sławosz Uznański-Wiśniewski zostanie honorowym obywatelem Łodzi? Jest jeden, kosmiczny problem".
Źródło: Polska Agencja Kosmiczna (transmisja)