Deficyt w budżecie "oczywisty". Nie będzie cięcia 500 plus, ale będą "straty dla firm i obywateli"

- Nowelizacja budżetu jest bardzo, bardzo prawdopodobna - nie ma wątpliwości europoseł Adam Bielan i rzecznik sztabu Andrzeja Dudy. Wicepremier Jacek Sasin mówi wręcz, że nowelizacja budżetu i pojawienie się w nim deficytu jest "oczywiste".
To, co zapewne będzie musieli zrobić, to nowelizacja budżetu i zwiększenie wydatków zarówno na bezpośrednią walkę z koronawirusem, jak i na pakiet rozwiązań pomocowych dla przedsiębiorców

- mówił w poniedziałek w Porannej Rozmowie Gazeta.pl Adam Bielan, europoseł i rzecznik sztabu Andrzeja Dudy. Dodawał, że Polska ma w rezerwie budżetowej ponad 1 mld zł na szybkie wydatki związane z koronawirusem, ale być może walka z epidemią pochłonie większe środki. Wskazywał też, że pakiet rozwiązań pomocowych dla przedsiębiorców będzie "bardzo kosztowny". 

Bielan dodawał, że oprócz dodatkowych wydatków, budżet będzie musiał zmierzyć się także z niższymi od szacowanych wpływami z podatków, ze względu na wyhamowanie gospodarki. Przypomnijmy, że w ustawie budżetowej zakładano, że polska gospodarka urośnie w 2020 r. o 3,7 proc. Tymczasem ostatnie prognozy części ekonomistów są bardzo daleko od tego poziomu. Analitycy z mBanku uważają, że polska gospodarka urośnie w 2020 r. o 1,6 proc., zaś eksperci Credit Agricole oraz Citibanku szacują kolejno ledwie 1,2 proc. i 0,9 proc.

Nowelizacja budżetu jest bardzo, bardzo prawdopodobna

- konkluduje Bielan. Zaznacza przy tym, że cięcia programów socjalnych (np. 500 plus czy trzynastek dla emerytów) są wykluczone. To zresztą dość zrozumiałe - polskiej gospodarce może być potrzebna raczej dodatkowa stymulacja fiskalna (czyli zwiększenie wydatków rządu w celu rozkręcenia gospodarki) niż ograniczanie obciążeń budżetowych.

Zobacz wideo Adam Bielan w Porannej Rozmowie Gazeta.pl

Wicepremier: "Deficyt jest oczywisty"

Także wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin w rozmowie z RMF FM nie miał wątpliwości, że rząd będzie musiał znowelizować tegoroczny budżet i pojawi się w nim deficyt - celem jest znalezienie środków na walkę ze skutkami koronawirusa - zapowiedział wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin z rozmowie z RMF FM. We wtorek rząd przedstawi projekt nowej specustawy dotyczącej m.in. wsparcia dla przedsiębiorców.

Zapytany, czy pojawi się deficyt w budżecie, odpowiedział: "Należy założyć, że tak - te środki musimy przecież znaleźć poza środkami zapisanymi w budżecie". - Nie przewidywaliśmy tego, że dojdzie do takiej epidemii - mówił wicepremier. Na pytanie o wzrost polskiej gospodarki mówił, że pewnością nie będzie to założone przez rząd 3,7 proc. 

Módlmy się, żeby rzeczywiście ten wzrost utrzymać na przyzwoitym poziomie, bo dzisiaj możemy już przewidywać, że jeśli chodzi o strefę euro, to nie będzie wzrost, a może być recesja

- wskazał także Sasin.

Pakiet pomocowy prawdopodobnie we wtorek

Sasin powiedział także, że "najprawdopodobniej jutro" będzie prezentowany projekt nowej specustawy, która będzie zawierała pakiet wsparcia dla przedsiębiorców, firm, ale również dla osób samozatrudnionych.

To nie jest tak, że będziemy w stanie zrekompensować wszystkich wszystkie straty. Chodzi o to, żeby jak najwięcej tych firm uratować - tych firm, które dzisiaj przeżywają wielkie problemy, przede wszystkim w branży gastronomicznej, transportowej. Te straty będą na pewno - i dla firm, i dla obywateli

- podkreślił wicepremier.            

Więcej o: