Morawiecki w rozmowie z amerykańską telewizją stwierdził też, że wprowadzenie w Polsce kontroli granic pomaga spowolnić rozwój pandemii. - Zamknęliśmy granice, bo większość przypadków zakażeń przychodzi z zagranicy. To przynosi efekty (...). Dodatkowo wprowadzamy inne działania - dodał. Premier podkreślił, że większość przypadków zachorowań została do Polski przeniesiona zza granicy, głównie z Włoch i Hiszpanii.
Zdaniem Mateusza Morawieckiego epidemia i wywołany nią kryzys są "prawdziwym trzęsieniem ziemi" dla polskiej gospodarki. - Cały kraj jest teraz "zamrożony", co jest bardzo groźne dla naszej gospodarki, ale jest też bardzo w tej sytuacji potrzebne - zaznaczył premier. - W porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej wprowadziliśmy dość restrykcyjne środki, i wydają się one skuteczne, bo mamy mniej nowych przypadków niż inne kraje - stwierdził.
Premier dodał również, że jest zadowolony z reakcji Europejskiego Banku Centralnego, który w środę w nocy przedstawił program skupu aktywów, zarówno publicznych, jak i prywatnych, w tym obligacji skarbowych (także greckich, pierwszy raz od dawna). Łączna wartość planu to 750 miliardów euro. Morawiecki ma jednak nadzieję, że Komisja Europejska desygnuje kolejne środki na zwalczanie kryzysu związanego z pandemią koronawirusa.
Szef polskiego rządu podkreślił, iż obecny, wywołany epidemią koronawirusa, kryzys, znacząco różni się od poprzednich kryzysów finansowych. Premier Morawiecki zwrócił uwagę, że zerwane zostały między innymi łańcuchy dostaw, co skutecznie spowalnia polską gospodarkę. Właśnie dlatego, jak mówił, rząd postanowił wprowadzić szeroki plan pomocy finansowej dla przedsiębiorców i pracowników, którego rozmiary w przybliżeniu równają się 10 procentom produktu krajowego brutto Polski. "Wierzymy, że przez następne kilka tygodni lepiej jest ratować miejsca pracy i w tym samym czasie zachować potencjał firm do finansowego odbicia się, kiedy kryzys zwolni" - powiedział stacji CNN premier Mateusz Morawiecki.
W czwartek wieczorem Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych 32 przypadkach zakażeniach koronawirusem. Potwierdzone przypadki dotyczą województw: mazowieckiego, śląskiego, lubuskiego, wielkopolskiego, podkarpackiego, małopolskiego, zachodniopomorskiego i dolnośląskiego.
Resort poinformował też, że w wyniku powtórzenia badań, których wyniki ostatecznie okazały się ujemne, jedna osoba z Białegostoku i jedna z Wałbrzycha zostały wyłączone z dotychczasowych potwierdzonych wyników.
Jak dotąd w kraju odnotowano łącznie 355 przypadków zakażenia. 5 osób zmarło.