Biznes Walczy. Rynek nie znosi próżni. Koronawirus jednych spycha, dla innych jest szansą

Robert Kędzierski
Ekonomiści nie mają złudzeń - koronawirus wpłynie na gospodarkę. Może nawet doprowadzić ją do recesji. Prawda jest jednak taka, że biznes próżni nie znosi - tam gdzie jedni tracą, zyskują inni. Na jakie produkty i usługi rośnie zapotrzebowanie?

Zamrożenie gospodarki spowodowane pandemią koronawirusa sprawia, że wiele firm musi wymyślać swoje strategie biznesowe na nowo. Jedne stają przed widmem upadłości, inne znalazły niszę na rynku. W cyklu #BiznesWalczy pokazujemy, jak polski i światowy biznes odnajduje się w nowej rzeczywistości. Jeśli chcesz się z nami skontaktować i opowiedzieć swoją historię, napisz na adres next.redakcja@agora.pl.

Koronawirus uderza w globalną, europejską i polską gospodarkę. Jak silny to cios? Tego jeszcze nie wiemy, bo epidemia trwa dosłownie od tygodni. Wielu przedsiębiorców, nawet tych, którzy w najbardziej bezpośredni sposób są narażeni na straty, dziś jeszcze liczy, że kryzys szybko minie.

Zobacz wideo Gospodarcze konsekwencje koronawirusa. Łukasz Kijek, redaktor naczelny serwisów informacyjnych Gazeta.pl, rozmawia z Pawłem Borysem

Indeksy giełdowe pikują, co odzwierciedlają chociażby pomniejszone majątki 500 najbogatszych ludzi świata. Tylko w pierwszych tygodniach epidemii wartość posiadanych przez nich aktywów skurczyła się o 140 mld dolarów.

Jest jednak i druga strona medalu. Tam, gdzie jedni tracą, inni zdecydowanie zyskują. Nie chodzi tu o firmy, które, chcąc zarobić na strachu, podnoszą ceny swoich produktów bez uzasadnionej przyczyny. Na określone produkty i usługi rośnie popyt. Na jakie?

Inwestycja w nadzieję. Kapitał wierzy, że epidemię da się pokonać

Symbolem jest np. firma Vir Biotechnology, która w lutym poinformowała, że znalazła dwa przeciwciała, co może doprowadzić do szybszego opracowania leku przeciwko koronawirusowi. Notowania amerykańskiej firmy wyceniane były na początku roku na 12 dol., dziś są warte ok. 40 dol. Wartość innych spółek z branży - Anges, Biontech, Seegene i kilkunastu innych - wzrosła w ciągu ostatnich tygodni o 40-75 proc.

Inny dowód na to, że zagrożenie epidemią kreuje nowe rynki, jest wzrost zainteresowania spółką CureVac. Niemiecka firma biotechnologiczna otrzymała od Komisji Europejskiej wsparcie wynoszące 80 mln euro, a o jej wartości świadczą próby przejęcia przez amerykański kapitał. Nawiasem mówiąc, działem technologicznym firmy kieruje Polka - dr Mariola Fotin-Mleczek. 

Inwestorzy inwestują w nadzieję - liczą, że firmy biotechnologiczne znajdą sposób na pokonanie lub chociaż wyhamowanie pandemii, co może być źródłem zysku. W grę wchodzi nie tylko znalezienie skutecznego leku, a np. opracowanie szybkiego i mniej kosztownego testu.

Zwiększone wpływy odnotowują też producenci odzieży ochronnej, masek czy chociażby gazików. Wartość Allmed Medical Products, jednej z największych chińskich spółek specjalizujących się w tego typu produktach, urosła od początku roku o 17 mld dol.

Przez koronawirus producenci gier, dostawcy internetu i filmów mają więcej klientów

Zarówno Polacy jak i mieszkańcy innych krajów w obawie przed koronawirusem zostają w domach. Zyskują na tym firmy oferujące gry, dostęp do filmów, ale również i dostawcy internetu. Platforma Steam, umożliwiająca pobieranie gier w atrakcyjnych cenach, w poniedziałek 16 marca odnotowała rekordową aktywność. Na jej serwerach zalogowało się 20 mln użytkowników.

Darmowa wersja gry "Call of Duty: Warzone" w ciągu czterech dni po premierze, która była 10 marca, pozycja zdobyła już 15 mln graczy. Nvidia poinformowała o błyskawicznej wyprzedaży usługi GeForce Now umożliwiającej dostęp do gier w chmurze.

Zainteresowanie usługami jest tak duże, że czasami firmy osiągają szczyt swoich technologicznych możliwości - Nintendo czy Microsoft mają za sobą kryzys związany ze zbyt dużą liczbą chętnych, chcących skorzystać z usług.

Przykładem tego, jak konieczność pozostania w domach zmienia sposób, w jaki wydajemy pieniądze, jest komunikat włoskiego operatora Telecom Italia. Odnotował on ruch internetowy zwiększony o 66 proc. Odpowiadają za to głównie dwa tytuły: Fortnite i Call of Duty.

Zyskują też serwisy VOD. W zależności od kraju zainteresowanie usługami wideo na żądanie zwiększa się nawet o 60 proc.

Polskie telekomy również informują o wzroście zapotrzebowania na pakiety danych oraz połączenia telefoniczne. Play odnotowuje o ok. 40 proc. większy ruch internecie i ok. 30 proc. więcej rozmów. Klienci T-Mobile telefonują średnio o 50 proc. intensywniej, internet wykorzystywany jest o 20 proc. częściej.

Ile czasu poświęcamy na różną aktywność?Ile czasu poświęcamy na różną aktywność? Dane: Statista

Statystyki widoczne są też w czasie, jaki poświęcamy poszczególnej aktywności. I tak VOD w okresie od 6 do 12 stycznia 2020 roku zajmował Polakom średnio 49,2 minuty. W okresie od 2 do 8 marca było to 68,5 minut. Czas poświęcany na serwisy informacyjne wzrósł w analogicznym okresie z 37,3 do 45,1 minut. Mobilne gry zajmują nam średnio 24,3 minuty - przed wybuchem epidemii było to średnio 14,5 minuty - podaje Statista.

Branża e-commerce i firmy kurierskie mogą wygrać

Epidemia koronawirusa może być szansą dla firm działających stricte w branży e-commerce, oraz tych przedsiębiorstw, które przygotowały się do rosnącego zainteresowania tym kanałem sprzedaży. Dla przykładu dla grupy CCC w marcu 2020 roku sprzedaż przez internet stanowiła 45 proc. przychodu. Wzrostu sprzedaży przez internet spodziewa się też LPP, właściciel m.in. marki Reserved. Komputronik odnotował o kilkadziesiąt procent więcej klientów na swojej stronie.

E-sklepy rosną jak grzyby po deszczu

Wzrost zainteresowania zakupami widoczny jest w statystykach platform zajmujących się e-commerce. Shoper informuje, że w porównaniu do marca zeszłego roku otwartych sklepów internetowych jest dwa razy więcej.

Rośnie liczba otwieranych e-sklepówRośnie liczba otwieranych e-sklepów Dane: Shoper

Spośród już działających platform Shoper największy wzrost odnotował w segmencie "Delikatesy" - tu zakupów w okresie od 1 do 15 marca jest o 240 proc. więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku. Kategoria "Zdrowie i uroda" urosła o 138 proc. Elektroniki sprzedaje się o 66 proc. więcej, artykułów dla dzieci o 62 proc. Rośnie też zainteresowanie upominkami, książkami, produktami dla domu i ogrodu, związanymi z hobby - o mniej więcej połowę. Odzież sprzedaje się o 27 proc. częściej, części samochodowe o 26 proc., komputery o 13 proc., a produkty związane ze sportem o 21 proc.

Wzrost liczby zamówień w e-sklepachWzrost liczby zamówień w e-sklepach Dane: Shoper

Producenci alkoholu, mydła, kosmetyków również odnotowują wzrost przychodów - w niektórych kategoriach sięgają one kilkuset procent, w innych 2 tys. proc. - tak jest w przypadku żeli antybakteryjnych. Spośród nowych witryn najwięcej, bo 23 proc, sprzedaje w kategorii książki i multimedia, 18 proc. to artykuły spożywcze, 17 proc. upominki. Mniej więcej taki sam poziom sprzedaży dotyczy artykułów z kategorii zdrowie i uroda, auto-moto, komputery. Elektronika, artykuły dziecięce, czy odzież to ok. 10 proc. nowych sklepów.

Wraz z branżą e-commerce rośnie branża kurierska. Tu jednym z największych wygranych może czuć się InPost, który oferuje dostarczanie przesyłek za pomocą Paczkomatów. Co może być dla wielu klientów istotne, dziś drzwiczki w urządzeniu da się otworzyć zdalnie - bez dotykania wbudowanej w Paczkomat klawiatury. Wszystko odbywa się za pomocą smartfona.

Pracującym i uczącym się w domu potrzebny jest sprzęt. Przez koronawirus

Komputronik informuje, że klienci, którzy musieli zostać w domu, coraz częściej szukają  laptopów, monitorów urządzeń niezbędnych do pracy zdalnej, akcesoriów, smartfonów. Sprzęt jest niezbędny zarówno rodzicom, jak i dzieciom, które - decyzją ministra edukacji - zostaną w domach co najmniej do Wielkanocy.

- W wybranych kategoriach odnotowaliśmy wzrost ruchu na stronie nawet o kilkadziesiąt procent. Zwróciliśmy także uwagę, że nasi klienci chętniej zamawiają sprzęt do sprzątania, oczyszczacze powietrza i butelki filtrujące wodę. Pomimo że te urządzenia nie zlikwidują wirusa, to z pewnością poprawią jakość powietrza czy wody - podsumowuje przedstawiciel sieci cytowany przez Wiadomosci Handlowe.

Do tej pory jednym z głównych motorów napędzających sprzedaż oczyszczaczy powietrza i jonizatorów był smog. Dziś producenci tego typu sprzętu wykazują zwiększoną aktywność - w ofertach marketów urządzenia, które pozwalają pozbyć się szkodliwych zanieczyszczeń, stają się coraz popularniejsze.

Komunikacja potrzebuje narzędzi

W ostatnich tygodniach rośnie też zainteresowanie narzędziami do komunikacji korporacyjnej. Microsoft Teams, aplikacja do rozmów tekstowych, głosowych i wideo w grupach, zyskała 12 mln użytkowników - korzysta z niej już 44 mln osób.

Giełdowa wartość komunikatora Slack, innego popularnego narzędzia firmowego, wzrosła w porównaniu do zeszłego roku o 9 proc. Firma odnotowała zarówno wzrost liczby pobrań jak i płatnych subskrypcji.

Koronawirus otworzy oczy?

Zmiany, jakie zachodzą w światowej gospodarce na skutek epidemii, w dłuższej perspektywie mogą wykreować nowych liderów rynków. Przerwane łańcuchy dostaw mogą być szansą na odbudowanie niektórych gałęzi przemysłu. Odbiorcy różnego rodzaju dóbr mogą postawić na większą dywersyfikację. Być może świat wyciągnie wnioski z uzależnienia się od jednego źródła komponentów produktów.

Koronawirus może też zmienić podejście pracowników do umów cywilnoprawnych, zwiększyć społeczną odpowiedzialność zarządzających spółkami, wzmóc społeczną aktywność obywateli. Zmian, które zajdą, nie sposób jeszcze przewidzieć. Warto jednak, by potraktować je jako szansę.

Więcej o:
Komentarze (124)
Biznes Walczy. Rynek nie znosi próżni. Koronawirus jednych spycha, dla innych jest szansą
Zaloguj się
  • laborantkolaborant

    Oceniono 33 razy 23

    Czyli, fryzjerko, kelnerze, pokojówko, jeśli straciłaś/eś pracę nie przejmuj się! Firmy biotech, hightech oraz sektor gier komputerowych to twoja nowa szansa!

  • expert325

    Oceniono 21 razy 19

    bardzo to optymistyczne, pocieszające, motywacyjne .... już widzę właścicieli siłowni czy restauracji z Kłobucka czy Szydłowca przerzucających się na biznes platform streamingowych

  • student_zebrak

    Oceniono 23 razy 15

    Glownymi wygranymi sa Chiny, ktore JUZ poluja na bankrutujace firmy w krajach pierwszego swiata. Podobnie wsadza swoje rece w kopalnie i surowce Afryki. Pomoze im w tym ichnia bezwzglednosc i nasze cyckanie sie polityczna poprawnoscia. Tu w Australii przykladow mamy az nadto. Nade wszystko - pilnujcie ziemii ornej, zasobow wodnych, infrastruktury, wszystkiego, co zwiazane jest z produkcja zywnosci.

  • kunwyscigowy

    Oceniono 18 razy 14

    Sratytaty....epidemia minie (nie szybko), kurz opadnie. A potem zapied...laj na śmieciówce lub na czarno, za 8/h i 14 godzin płatne tylko 8 a jak się nie podoba to wypierd... bo na twoje miejsce czeka już pięciu i to nie Ukraińców czy Pakistańczyków... tylko rodaków i to z wyższym wykształceniem.

  • fafarafafafa

    Oceniono 11 razy 9

    To jest myślenie życzeniowe. Pozbawienie dużego odsetka populacji możliwości pracy nie może się skończyć inaczej, niż spadkiem produkcji. Handel sam ze siebie niczego nie wytwarza. Ok, jest przejściowy boom na pewien rodzaj usług, ale to wróci do normy. Na dłuższą metę nie da się (do pewnego etapu rozwoju organizacji) pracować w opcji zdalnej, wyłączając pewne specyficzne branże.

  • saynotopis

    Oceniono 11 razy 9

    Branza e-commerce lezy i kwiczy. To, ze jest wiecej sklepow internetowy swiadczy tylko o tym, ze wielu ludzi probuje szukac nowego zajecia. Prawda jesdnak jest taka, ze nie ma wystarczajacej ilosci dzialajacych producentow, a z dostawami jest bardzo roznie. Ci, ktorzy sa w biznesie od lat, jakos sobie poradza, ale nowi bez doswiadczeniia i dostepu do hurownikow nie maja zadnych szans.

  • riens

    Oceniono 19 razy 9

    Budżetówka, spółki skarbu państwa, ogólnie wszystko, czego właścicielem jest państwo -pracownicy mogą spać spokojnie. A władza zawsze się wyżywi sama.

    W najgorszej sytuacji jest biznes.

    Jedni zbiją fortuny, drudzy przetrwają, inni się wyłożą.

    Życie

  • fisher1973

    Oceniono 10 razy 8

    Panie redaktorze, nie ma mowy o jakiejkolwiek zastepowalnosci w sytuacji gdy rzad kaze zamykac firmy, pracownikom zostawac w domu.

  • zdziwiony6

    Oceniono 20 razy 8

    To nie jest pierwsza taka sytuacja w historii świata. W 2008 roku niektórzy myśleli, że nadszedł koniec świata a gospodarka jednak się odbiła i ludzie znowu się bogacili. Tak samo będzie tym razem.

    Największym przegranym mogą być teraz Chiny, bo świat zdał sobie sprawę, że oni są nieprzewidywalni i nie można się od nich uzależniać więc sporo firm przeniesie swoją produkcję od nich do innych krajów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX