"W kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej potwierdzono 851 przypadków zarażenia koronawirusem. W samym Pniówku jest to 829 osób, 16 osób w Ruchu Zofiówka, cztery w kopalni Jastrzębie-Bzie, jedna osoba w kopalni Budryk i jedna w Ruchu Borynia. Na kwarantannie przebywa 370 osób. Ogniskiem zarażeń jest kopalnia Pniówek w Pawłowicach" - informuje na swojej stronie internetowej Jastrzębska Spółka Węglowa.
Z ustaleń RMF FM wynika, że nagły wzrost liczby zakażonych wśród górników to m.in. rezultat tego, że do kopalni dopiero teraz docierają wyniki badań kolejnych pracowników, którzy w ciągu ostatnich dni byli badani na masową skalę. Górnicy badani są dwukrotnie, bo tylko ci, u których dwa razy wykluczy się koronawirusa, mogą wrócić do pracy.
"Dochodzenie do pełnych zdolności wydobywczych w kopalni Pniówek (sprzed 10 maja) będzie następowało stopniowo, w miarę powrotu do pracy zdrowych pracowników. [...] Kopalnie JSW, w tym kopalnia Pniówek, na bieżąco realizują zamówienia kontrahentów. Terminowość, jakość i wielkość dostaw do odbiorców są na najwyższym poziomie" - zapewnia Jastrzębska Spółka Węglowa.
Sytuacja na Śląsku jest trudna. Wśród pracowników kopalni potwierdzono już ponad 2600 przypadków zakażenia koronawirusem, a w całym województwie śląskim od początku epidemii stwierdzono ich 5694 (najwięcej spośród wszystkich województw). Śląski Urząd Wojewódzki informuje także o 181 zgonach i 1171 przypadkach ozdrowienia. Na kwarantannie w województwie śląskim przebywa prawie osiem tysięcy osób, a hospitalizowanych jest 391 pacjentów.