Wiemy, z których krajów będzie można podróżować do UE. Lista czeka na zatwierdzenie

Lista krajów z których będzie można od środy podróżować do Unii Europejskiej, ma być zatwierdzona jutro w południe. Wśród nich znajdują się takie państwa, jak m.in. Kanada, Australia i Nowa Zelandia.

Chorwacja, która kończy jutro półroczne przewodnictwo we Wspólnocie, uruchomiła procedurę pisemną w sprawie stopniowego otwierania granic zewnętrznych zamkniętych od połowy marca w związku z pandemią koronawirusa. Unijni dyplomaci potwierdzili w rozmowie z brukselską korespondentką Polskiego Radia Beatą Płomecką, że wstępne ustalenia ambasadorów nie zostały zmienione i na razie wjazdu do Wspólnoty nie będą mieli między innymi obywatele Stanów Zjednoczonych i Rosji.

Zobacz wideo Dr Jacek Bartosiak o pokryzysowym scenariuszu dla Europy

Lista nie jest wiążąca dla krajów członkowskich, bo ochrona granic to kompetencje narodowe i każde państwo samo podejmuje decyzje w tej sprawie, ale Komisja Europejska zaapelowała o skoordynowane działania.

Na liście krajów m.in. Gruzja, Australia i Japonia

Chorwacja długo nie mogła zebrać większości krajów dla zaakceptowania wspólnej listy. Fakt, że zdecydowała się uruchomić procedurę pisemną zatwierdzającą decyzję, może świadczyć o tym, że udało się jej przekonać państwa, które początkowo były niechętne.

Na liście krajów, których obywatele będą mogli wjechać do Unii od najbliższej środy, są między innymi Gruzja (z czego zadowolona jest Polska) oraz Serbia i Czarnogóra, a także Kanada, Australia i Nowa Zelandia, Japonia, Korea Południowa, Tunezja, Tajlandia, Algieria, Maroko, Urugwaj i Rwanda. Na liście są również Chiny, ale pod warunkiem, że zastosują zasadę wzajemności dla Europejczyków.

Jeśli chodzi o Polskę, to - jak informowała wczoraj brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka - domagała się ona jasno określonych kryteriów zezwalających na wjazd do Unii i weryfikowania listy co jakiś czas. Polscy dyplomaci w rozmowie z Beatą Płomecką zastrzegali, że Warszawa nie zamierza jednak blokować decyzji, a jedynie zgłasza analityczne zastrzeżenia.