Rząd zmienił decyzję w sprawie maseczek. Dotyczy kierowców samochodów

Dobre wiadomości dla kierowców. Rząd poluzował reguły dotyczące zasłaniania ust oraz nosa w samochodach. Osoby podróżujące autem nie muszą już mieć założonych maseczek ochronnych.

Zmiany w rozporządzeniu w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii weszły w życie w piątek 16 października. Niejasne sformułowanie przepisów wzbudziło jednak wątpliwości co do intencji ustawodawcy. Ostateczne zniesienie obowiązku noszenia maseczek ochronnych w samochodach potwierdził jednak rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Maseczki w samochodzie. Rząd znowelizował przepisy. Nie ma już obowiązku zasłania ust oraz nosa

Dotychczas zasłanianie ust oraz nosa w samochodzie było obowiązkowe, jeśli kierowca podróżował z osobą, z którą nie mieszka albo nie gospodaruje wspólnie. Nowelizacja rozporządzenia z 16 października wykreśliła ten warunek.

Do aktu prawnego dodano jednak przepis, mówiący, że obowiązek zasłaniania ust oraz nosa nie dotyczy "pojazdu samochodowego, w którym przebywają lub poruszają się: co najmniej jedna osoba albo jedna osoba z co najmniej jednym dzieckiem (do piątego roku życia - red.)".

Powyższy przepis wzbudził wątpliwości, czy obowiązek noszenia maseczek został rzeczywiście zniesiony. Portal TVN 24 zwrócił się z takim pytaniem do Wojciecha Andrusiewicza, rzecznika resortu zdrowia.

Andrusiewicz potwierdził, że obowiązek zasłaniania ust oraz nosa w autach został zniesiony. W samochodzie można więc podróżować bez maseczki, bez względu na to, czy wśród pasażerów znajduje się osoba, z którą nie mieszkamy.

Zobacz wideo Czy druga fala kryzysu uderzy w rynek pracy?