Adam Niedzielski zauważył, że w walce z epidemią koronawirusa powinna włączyć się także prywatna opieka zdrowotna. - Prywatne lecznictwo musi się włączyć w tę walkę. Jest już deklaracja współpracy - podkreślił podczas wystąpienia minister zdrowia.
Polityk dodał, że do środy (21 października) ma zostać przygotowana lista szpitali prywatnych, które utworzą tzw. łóżka covidowe, do których będą trafiać pacjenci zakażeni SARS-CoV-2. Szef resortu zdrowia zdradził, że w tej sprawie rozmawiał już z przedstawicielem firmy Lux Med i wiceprezesem Pracodawców RP odpowiedzialnym za obszar medycznym. Włączenie szpitali prywatnych do walki z epidemią ma skutkować powiększeniem bazy łóżkowej liczonej "w tysiącu bądź więcej" łóżek.
- Jeżeli chodzi o kwestie szpitali prywatnych włączonych do systemu walki z COVID-19, to uprawnienia kierowania poleceń do pracy ma minister zdrowia. Jeśli umowa przedłożona przez ministra nie zostanie zaakceptowana przez szpital prywatny, to szef resortu ma prawo narzucić swoje warunki finansowe. Będą to warunki analogiczne, do tych w szpitalach publicznych, które mają podpisaną umowę z NFZ - wyjaśnił Adam Niedzielski w odpowiedzi na pytanie dziennikarza.
Jak podaje portal money.pl prywatne przychodnie i szpitale mają w Polsce kilkanaście proc. rynku. Aż dwie trzecie ich przychodów generują kontrakty podpisane właśnie z Narodowym Funduszem Zdrowia. Portal zwraca uwagę na to, że prywatne szpitale i przychodnie rzadko kiedy są przygotowane do leczenia pacjentów zakaźnych. Wcześniej prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Andrzej Matyja proponował, by takie prywatne placówki przejmowały pacjentów "niecovidowych", dzięki czemu odciążyłyby szpitale publiczne.
Minister zdrowia dodał, że zasoby szpitali tymczasowych zasilą ochotnicy ze straży pożarnej i wojska, którzy posiadają przeszkolenie medyczne. - Liczba osób zaangażowanych sięga już tysiąca bądź więcej osób. Mamy konkretne deklaracje straży pożarnej i wojska - mówił dalej polityk.