Szpitale odmawiają pracownikom medycznym wypłaty dodatku covidowego. Są pierwsze pozwy

Szpitale coraz częściej nie wypłacają pracownikom medycznym tak zwanych dodatków covidowych. Powołują się przy tym na interpretację Ministerstwa Zdrowia, zgodnie z którą dodatki nie należą się pracownikom, którzy opiekują się zakażonymi COVID-19 "incydentalnie".

Jak podaje "Rzeczpospolita", szef szpitala w Poznaniu odmówił wypłaty dodatku covidowego w sprawie pięciu tysięcy świadczeń. Dyrektor powołał się przy tym na interpretację resortu zdrowia, która wydana została na podstawie prośby ZK OZZL (Zespołu Kryzysowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy). Zgodnie z nią pracownikowi medycznemu nie należy się dodatek covidowy za pracę z zakażonymi, jeśli opiekował się nimi "incydentalnie".

Zobacz wideo Jak wygląda codzienna praca medyków?

Koronawirus w Polsce. Dodatek covidowy nie należy się za "incydentalną" pracę z zakażonymi

Prawnicy ZK OZZL twierdzą jednak, że żadnego świadczenia medycznego wykonywanego u zakażonych na koronawirusa nie można uznać za "incydent", bo każdy taki przypadek wiąże się z ryzykiem infekcji. - Tym bardziej za incydentalne nie można uznać ponad pięć tysięcy takich świadczeń - dodaje w rozmowie z dziennikiem radca prawni Kajetan Komar-Komarowski, który występuje do sądu w imieniu poznańskich pracowników medycznych. Kolejny pozew przeciwko poznańskim szpitalom dotyczy wypłacania dodatku proporcjonalnie do liczby godzin przepracowanych z zakażonymi pacjentami.

Podobne problemy mają też pracownicy medyczni z województwa mazowieckiego. Lekarze skarżą się na całkowity lub częściowy brak dodatków. Przewodnicząca OZZL dla Regionu Mazowieckiego Agnieszka Serwan mówi o przypadkach, gdy pracownicy otrzymywali 10 proc., a nie 100 proc. dodatku covidowego.

Niektóre szpitale wypłacają medykom dodatki z własnego budżetu, bo czekają na pieniądze z NFZ. Placówki jednak zastrzegają, że jeśli nie dostaną pieniędzy z NFZ, to pracownicy będą musieli zwrócić świadczenie. 

W Polsce wykryto brytyjski szczep wirusa SARS-CoV-2 (zdjęcie ilustracyjne)Koronawirus. W Polsce wykryto brytyjski szczep wirusa SARS-CoV-2

10, a nie 100 proc. dodatku covidowego czy brak odpowiednich dokumentów

Z wcześniejszych danych NFZ, do których dotarła "Rz" wynika, że Narodowy Fundusz Zdrowia wypłacił szpitalom ponad 603,5 mln zł środków na dodatkowe wynagrodzenia. Otrzymało je 85 420 pracowników medycznych z 490 placów w Polsce w tym niemal 20 tys. lekarzy, ponad 40 tys. pielęgniarek, ponad 16 tys. ratowników i niemal dziewięć tys. innych pracowników medycznych.

Dodatek covidowy należy się wszystkim pracownikom medycznym, którzy zostali skierowani do pracy przy zwalczaniu epidemii koronawirusa na mocy polecenia wojewody. Oddziały, które zostały przekształcone w covidowe, dostaną dodatek po spełnieniu kilku warunków.

Koronawirus w Polsce. Zespół karetki, zdjęcie ilustracyjne.Warszawscy ratownicy wciąż nie dostali dodatków covidowych do pensji