Michał Dworczyk w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 odniósł się do decyzji niektórych państw, m.in. Hiszpanii, Włoch, Niemiec czy Portugalii, o wstrzymaniu szczepień przeciwko COVID-19 preparatem wyprodukowanym przez koncern AstraZeneca. Powodem tego miały być przypadki wystąpienia zakrzepów krwi, a czasem zgonów osób zaszczepionych. Producent zapewnia, że nie ma to związku z ich produktem. Światowa Organizacja Zdrowia i Europejska Agencja Leków oświadczyły, że nie ma dowodów wskazujących na związek zatorowości z przyjęciem preparatu. EMA sprawdza obecnie, czy problem nie dotyczy konkretnej partii preparatu.
Szef KPRM zapewnił, że rząd przy podejmowaniu decyzji związanych z epidemią, opiera się na faktach oraz opiniach lekarzy i ekspertów. Michał Dworczyk podkreślił, że naukowcy, lekarze, WHO, EMA i polskie instytucje (Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych) nie wystawiają negatywnej rekomendacji szczepionce AstraZeneca.
- Trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia ze zorganizowaną akcją, która ma na celu zdyskredytowanie szczepionek tej firmy. Trzeba zapytać: kto ma w tym interes? Bez wątpienia na rynku farmaceutycznym taka brutalna walka pomiędzy różnymi koncernami jest możliwa, w związku z tym należy również weryfikować i takie warianty, jeżeli obserwujemy sytuację i to, co się dzieje - stwierdził Michał Dworczyk.
Polityk zauważa, że na rynku pojawia się coraz więcej producentów pozaeuropejskich, którzy mogą starać się walczyć o większą obecność na rynku amerykańskim czy europejskim. - Wiele wskazuje na to, że tak mogłoby być, że jakieś koncerny bądź jakieś państwa stały za akcją dezinformacyjną, która wywołała panikę w Europie - zaznaczył dalej.
Michał Dworczyk dodał, że bez wątpienia zła atmosfera i czarny PR wokół firmy AstraZeneca może przynieść swoje konsekwencje i zwiększyć obawy pacjentów do przyjmowania tego preparatu. Polityk przyznał, że w ostatnich dniach punkty szczepień alarmują, że od kilkunastu do kilkudziesięciu procent osób nie zgłasza się na szczepienia. - Myślę jednak, że szybko większość krajów, która zawiesiła czy zawiesiła czasowo używanie tej szczepionki, wróci do szczepienia szczepionką firmy AstraZeneca - ocenił szef KPRM.