Jeszcze na początku XXI wieku na świecie królowała telewizja linearna. Aby obejrzeć kolejny odcinek ulubionego serialu, trzeba było czekać cały tydzień. Pojawienie się platform streamingowych i rosnąca popularność internetu całkowicie zmieniły zasady gry. Ramówka narzucana przez nadawców straciła znaczenie. To widzowie zaczęli tworzyć ją sami – i tak narodził się binge-watching, czyli pochłanianie całych sezonów w jeden weekend. Rewolucja streamingowa doprowadziła też do zjawiska cord-cuttingu – masowego rezygnowania z ofert kablówek i platform satelitarnych.
Jak wynika z danych Pew Research, w USA w 2023 roku liczba gospodarstw domowych bez tradycyjnej telewizji przekroczyła 50 milionów. Z kolei w Polsce ponad 30 proc. osób w wieku 18–34 deklaruje brak zainteresowania telewizją linearną (Kantar, 2024).
Czy klasyczny model telewizji się kończy? Czy streaming odpowiada na wszystkie jego bolączki? A może potrzebujemy nowego, hybrydowego podejścia, które ochroni nas przed zalewem coraz mniej ambitnych treści? O tym rozmawiamy w nowym odcinku TechnoTerapii. Gościem podcastu jest Ewelina Rabsztyn, Dyrektor Zarządzania Kontentem w Orange Polska.
"Mimo rosnącej popularności platform streamingowych, tradycyjna telewizja w Polsce wciąż ma się dobrze – i wcale nie zamierza znikać" - podkreśla Ewelina Rabsztyn.
Jak wyjaśnia, pojęcie cord-cuttingu przywędrowało do nas z USA, gdzie proces ten rozpoczął się znacznie wcześniej. Jednak – jej zdaniem – ten scenariusz nie znajduje prostego przełożenia na polski rynek.
Cord-cutting to amerykański wynalazek [...] W USA alternatywa w postaci OTT (Over-The-Top, czyli usługi dostarczania treści wideo przez internet, z pominięciem tradycyjnych operatorów - red.) była albo bezpłatna, albo znacząco tańsza od kablówki. W Polsce sytuacja wygląda zgoła inaczej
- podkreśla ekspertka. W Stanach Zjednoczonych już niemal połowa widzów wybiera streaming i nie korzysta z tradycyjnej telewizji. W Polsce te proporcje są jednak zgoła inne.
Między 85 a 90 procent czasu ekranowego Polaków to nadal telewizja tradycyjna. Tylko 10–15 procent to streaming
– tłumaczy Ewelina Rabsztyn. Powodem jest m.in. siła lokalnego kontentu, który – jak podkreśla – jest bliski kulturowo polskiemu odbiorcy, a także późniejsze wejście serwisów streamingowych na krajowy rynek.
Ekspertka zwraca uwagę, że dzisiejsza telewizja w Polsce nie ma nic wspólnego z tą sprzed 20 lat. Zniknął sygnał analogowy, a nowoczesne dekodery oferują takie funkcje jak cofanie programów, czy też nagrywanie ich w chmurze, aby móc obejrzeć je w dogodnym dla nas czasie.
Dla młodszych widzów kluczowe są elastyczność i możliwość wyboru. Wiele z tych osób nie ma nawet w swoich salonach telewizorów, a treści wideo konsumują głównie na ekranach smartfonów, tabletów i laptopów. Czy zatem nowe pokolenie, wychowane na TikToku i YouTubie, zrezygnuje całkowicie z klasycznego oglądania?
Jest teoria, że gdy Pokolenie Z dorośnie, założy rodziny, to wróci do telewizji. Bo ona oferuje różnorodność i kurację treści, której często brakuje w streamingu
- zauważa Ewelina Rabsztyn
Dyrektor Zarządzania Kontentem w Orange Polska zwraca uwagę na nowy trend: kanały FAST (Free Ad-supported Streaming TV), czyli darmowa telewizja internetowa finansowana reklamami. Ten model rozwija się już dynamicznie m.in. w Niemczech i Hiszpanii.
Kanałów FAST jest tam już nawet po kilkaset. Czasem są tak niszowe, że traktują tylko o ogrodach różanych albo dużych pieskach. Ale właśnie to jest ich siłą
- wyjaśnia ekspertka. Orange – jak deklaruje – pracuje nad wdrożeniem tego typu modeli także w Polsce, m.in. we współpracy z nadawcami i korzystając z technologii DAI (Digital Ad Insertion), która pozwala na bardziej spersonalizowaną emisję reklam.
Orange - jak deklaruje Ewelina Rabsztyn - nie chce być tylko „rurą z internetem". Firma buduje platformę, która łączy dostęp do kanałów linearnej TV, VOD i streamingów – z gwarancją ceny i rabatami przy dłuższym zobowiązaniu.
- Wszyscy trzej interesariusze muszą być zadowoleni: konsument, nadawca i operator. Tylko wtedy taki model będzie trwały - pokreśla.
Jak dodaje, przyszłość telewizji to nie rewolucja, ale ciągła ewolucja – w stronę większej elastyczności, interaktywności i dopasowania do odbiorcy. A klasyczna telewizja, wbrew niektórym prognozom, jeszcze długo nie zniknie z naszych ekranów.
Pogłoski o śmierci telewizji są mocno przesadzone, a wręcz kompletnie nieprawdziwe
– podsumowuje Ewelina Rabsztyn.
SPONSOR: ORANGE POLSKA