Merlin Entertainments to brytyjska firma zarządzająca parkami rozrywki rozsianymi po całym świecie. Przedsiębiorstwo, które jest właścicielem m.in. sieci Legolandów, wprowadza elastyczne ceny biletów wstępu do swoich obiektów. Firma poinformowała, w jaki sposób będzie ustalać wysokość opłat.
Merlin Entertainments, jak wiele innych przedsiębiorstw, różnicuje ceny biletów w zależności od prognozowanej liczby gości. BBC poinformowało, że brytyjska firma chce jednak pójść o krok dalej. Zgodnie z jej planami ceny biletów będą się mogły zmieniać dynamicznie każdego dnia.
Merlin Entertainments chce wykorzystać sztuczną inteligencję, aby ceny ustalano w najbardziej efektywny sposób. Chodzi konkretnie o uczenie maszynowe, czyli procesy oprogramowania posiadającego zdolność samodzielnego uczenia się na podstawie pozyskanych informacji.
Ceny biletów mają być dostosowane do zmieniających się czynników, które wpływają na liczbę gości, takich jak m.in. warunki pogodowe. "Jeśli (atrakcja - red.) znajduje się w Wielkiej Brytanii, jest szczyt sezonu wakacyjnego w sierpniu i słoneczna sobota, można się spodziewać, że zapłacisz więcej, niż gdyby był deszczowy wtorek w marcu" - powiedział w rozmowie z "Financial Times" Scott O’Neil, CEO w Merlin Entertainments.
Dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji możliwe będzie np. obniżenie cen, jeżeli danego dnia zainteresowanie klientów atrakcjami oferowanymi przez firmę okaże się niższe, niż zakładano. Natomiast gdy liczba gości będzie zaskakująco duża, sztuczna inteligencja zasugeruje podniesienie ceny biletów, aby przedsiębiorstwo mogło maksymalnie wykorzystać taką sytuację.
Firma twierdzi, że wprowadzane zmiany będą korzystne nie tylko dla przedsiębiorstwa, ale również klientów, ponieważ dynamiczny system regulowania cen pozwoli uniknąć tłoku w parkach rozrywki. Merlin Entertainments podkreśla ponadto, że nowe rozwiązania zapewnią "większą elastyczność gościom dokonującym rezerwacji online w zakresie wyboru obniżonych cen w poszczególnych terminach i godzinach".