Co się dzieje w Tatrach? "Mimo pięknej pogody szczyty ledwo widoczne". Winny przybysz z południa

Nad Tatry doleciał pył saharyjski znad północnej Afryki. Wraz z nim do Polski zawitał napływ ciepłego powietrza. Internauci chwalą się w internecie zdjęcia, pokazującymi jak pył przysłonił góry.
Pył znad Sahary nad Tatarami
Fot. Marek Podmokly / Agencja Wyborcza.pl // X: patrzę na Tatry

IMGW-PIB Centrum Modelowania Meteorologicznego w mediach społecznościowych ostrzegało, że nad Polskę nadciąga pył saharyjski. "Świąteczna dawka pyłu znad Sahary już w drodze" - zapowiadało IMGW. W sobotę internet obiegły zdjęcia, które potwierdzają, że rzeczywiście saharyjski pył jest już nad Polską. Dotarł na południe - do Tatr. 

Zobacz wideo Szybko zmieniające się warunki w Tatrach. Najpierw śnieżyca, a potem słońce

Pył saharyjski nad Tatrami. "Szczyty ledwo widoczne"

"Mógł być błękit, a jest szaro. Wszystko przez ten pych z Sahary" - pisze jeden z internautów na platformie X. "Saharyjski pył dotarł nad Tatry" - wtóruje mu drugi. 

Pył zauważyli również dziennikarze "Tygodnika Podhalańskiego". "Spoglądamy z Głodówki w stronę Tatr, a tu niespodzianka. Mimo pięknej pogody szczyty ledwo widoczne. Wiecie czyja to sprawka, kto nam ukradł Tatry .... Czyżby Sahara ?" - pytają w mediach społecznościowych. 

Oprócz Tatr pył saharyjski zauważano również w Górach Izerskich. "W górach (Izery) jak na Arrakis w powietrzu pustynny piasek" - pisze jeden z internautów, nawiązując do filmu Diuna, gdzie akcja dzieje się na pustynnej planecie. 

Czym jest pył saharyjski?

Drobiny piasku, które pokonują nieraz tysiące kilometrów, zawierają śladowe ilości radioaktywnych izotopów. Nie są jednak groźne dla ludzi ani środowiska. Są pozostałością prób atomowych, prowadzonych przez Francję w Algierii ponad 60 lat temu. Warto jednak pamiętać, że pył saharyjski przynosi ze sobą również suche i gorące powietrze, mogąc powodować problemy z oddychaniem, łzawienie bądź zapalenie spojówek czy problemy z zatokami.

Rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Grzegorz Walijewski uspokajał, że pył saharyjski to nic wielkiego. - To nie jest coś, co zdarza się bardzo rzadko. Powietrze znad Sahary dociera do Europy Środkowej, często w okresie wakacyjnym sprowadzając upały - tłumaczył w lutym.

Więcej o: