O tym, że Disney+ planuje ograniczyć proceder współdzielenia kont wiemy już od dłuższego czasu. Ba, już we wrześniu ub. roku gigant branży rozrywkowej zaczął testować tego rodzaju restrykcje, co poprzedzone zostało zmianami w umowie świadczenia usługi.
"O ile twój abonament na to nie pozwala, nie możesz udostępniać subskrypcji poza swoim gospodarstwem domowym" - głosi treść zmienionej umowy. "Jeśli ustalimy, że naruszyłeś niniejszą umowę, możemy ograniczyć lub zakończyć dostęp do usługi i/lub podjąć inne kroki" - czytamy dalej.
Warto zaznaczyć, że Kanada jest jednym z rynków, na którym wielkie platformy streamingowe dość często testują zmiany i nowe usługi. Tak było choćby w przypadku Netfliksa, który walkę ze współdzieleniem kont rozpoczął właśnie m.in. od tego kraju. Kanada była też pierwszym krajem, w którym Netflix zlikwidował najtańszy plan abonamentowy.
Teraz wiemy już, że blokada kont na Disney+ będzie miała charakter globalny, a firma wprowadzi pierwsze restrykcje jeszcze w tym roku. Poinformował o tym sam prezes koncernu Bob Iger w wywiadzie dla stacji CNBC.
W czerwcu rozpoczniemy naszą pierwszą prawdziwą wyprawę w kierunku ograniczenia udostępniania haseł. Tylko kilka krajów i kilka rynków, ale potem przeprowadzimy pełnoskalowe działania we wrześniu
- wyjawił Iger. Warto przypomnieć, ze już w marcu br. Disney+ i (również należąca do amerykańskiej firmy) platforma Hulu wprowadziły ograniczenia w częstotliwości logowania się użytkowników spoza "głównego miejsca zamieszkania". Działania te miały związek z integracją obydwu serwisów.
Plan wprowadzenia ograniczeń we współdzieleniu kont na Disney+ Bob Iger ogłosił w sierpniu 2023 roku podczas prezentacji wyników kwartalnych. Stwierdził wówczas, że firma "bada sposoby rozwiązania problemu współdzielenia kont".
Do takiego kroku szefa Disneya skłonił prawdopodobnie sukces, jaki na tym polu odniósł Netflix. W lipcu ubiegłego roku amerykański gigant streamingu pochwalił się, że po wprowadzeniu blokady kont zyskał niemal 6 mln nowych subskrybentów.
W czasie spotkania z inwestorami Spence Neumann, dyrektor finansowy Netfliksa przyznał, że wzrost przychodów firmy "był w dużej mierze napędzany przez funkcję płatnego udostępniania". Chodzi tu o wprowadzoną przez serwis możliwość "dokupienia" miejsca dla kolejnego użytkownika w przypadku istniejącego już konta. W Polsce taki dodatkowy slot kosztuje 9,99 złotych miesięcznie.