"To nie UFO, aureole aniołów czy odrobina magii Gandalfa. Te nieziemskie zdjęcia pokazują niezwykle rzadkie zjawisko zwane 'wulkanicznymi pierścieniami dymu'" - tak meteorolodzy opisują zdjęcia regularnych okręgów, które wydobywają się z krateru Etny. To największy i najwyższy wulkan Europy, położony na wschodnim wybrzeżu włoskiej Sycylii.
Media przypominają, że Etna "puszczała" pierścienie również w 2009, 2013, a ostatnio w lutym 2023 roku. Wówczas ich średnicę wulkanolodzy szacowali w przedziale 50-100 metrów. Podanie przybliżonej wartości utrudniał brak punktu odniesienia na niebie - pisze euronews.
Do uformowania się pierścienia konieczna jest spokojna warstwa atmosfery - podkreśla portal accuweather.com. "Gorące gazy wulkaniczne są nagle uwalniane z otworu wentylacyjnego. To krótki impuls, gazy pędzą w górę i tworzą chmurę, podobną do płaskich smug kondensacyjnych" - wyjaśnia. Obecny pokaz, jaki mogą podziwiać mieszkańcy Sycylii i przebywający tam turyści, jest wyjątkowo intensywny, przez co i niezwykle rzadki. - To szczególne zjawisko. Nie możemy go obserwować na co dzień - wskazuje w rozmowie z Reutersem Giuseppe Barbagallo, przewodnik górski Parku Etna.
***