Analitycy e-petrol prognozują, że po tym jak w zeszłym tygodniu w górę poszła cena benzyny, w nadchodzącym zdrożeje również olej napędowy. Szacunki wykazują, że za benzynę 98-oktanową będziemy płacić w przedziale 7,18-7,30 zł/l, podczas gdy benzyna 95-oktanowa będzie kosztować w przedziale 6,55-6,67 zł/l. Z kolei ceny oleju napędowego wzrosną do przedziału 6,65-6,76 zł/l. Z podwyżek wyłamuje się jedynie autogaz, który nadal będzie można kupić za cenę w przedziale 2,84-2,90 zł/l.
Wzrosty na stacjach paliw wynikają z podwyżek w hurcie. Cena za metr sześcienny oleju napędowego w tydzień wzrosła aż o 72 zł do 5340 zł. Rosną również ceny benzyny, choć w nieco wolniejszym tempie. Benzyna 98-oktanowa podrożała o niecałe 6 zł do poziomu 5831 zł/m sześc., a benzyna Pb95 o około 4 złote i kosztowała w piątek 5292 zł/m sześc.
Podwyżką cen paliw nie można się dziwić jeśli spojrzymy w kierunku ropy naftowej. Analitycy e-petrol zauważają, że "notowania ropy Brent na giełdzie w Londynie z dnia na dzień poprawiają tegoroczne rekordy cenowe i w czwartek na zamknięciu dnia, pierwszy raz od października ubiegłego roku, znalazły się ponad poziomem 90 dolarów". W sobotę cena za baryłkę wynosi 91,17 dolara.
Wysokie ceny ropy napędza sytuacja geopolityczna, zwłaszcza konflikt na Bliskim Wschodzie oraz wojna w Ukrainie. Ukraińcy regularnie atakują rosyjskie rafinerie, co doprowadziło na koniec marca do zmniejszenia o nawet 14 proc. mocy przerobowych w Rosji. Komplikuje to sytuację podażową globalnego rynku naftowego.
Do tego Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową+ podjęła decyzję o utrzymaniu przyjętych limitów i dobrowolnych ograniczeń wydobycia. Rośnie także zagrożenie eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. "Taka kombinacja, niekorzystnych dla konsumentów paliw czynników, dała solidne podstawy dla wzrostu cen na giełdach naftowych" - tłumaczą analitycy e-petrol.